Oficjalna strona klubu Dąb Gaszowice

 

Naprzód Rydułtowy -  GKS Dąb Gaszowice 0:6 (0:2)

Bramki dla Dębu: Wieczorek 2 bramki, Szpak - 3 bramki, Brózda

 

Skład Dębu: Niedziela - Słaby, Stawarski, Jezierski, Mazur - Szpak, Kamil Sikora, Jankowski (70 Berger), Trzetrzelewski ( 75 Porwoł) Brózda ( 75 Mandrysz) - Wieczorek ( 70 Kośmider)

 

Rezerwowi którzy nie grali: Kraśniewski, Gnyp, Szkatuła

 

Tym razem w barwach Dębu nie grało czterech podstawowych w ostatnich spotkaniach zawodników Kraśniewski, Gnyp, Szkatuła i przebywający na urlopie Michalski.

Trener Marszolik wystawił  w tym meczu nieco zmieniony skład, gdyż chcial dać pograć kilku zawodnikom ktorzy mniej minut grali w ostatnich meczach. Od samego początku mecz toczył sie głównie na połowie Naprzodu. Piłkarze Dębu Gaszowice dlugimi chwilami zamykali jak w hokejowym zamku gospodarzy z Rydułtów, a Ci próbowali się odgryzać kontratakami, szybko jednak przerywanami przez blok defensywny z Gaszowic. Trzeba przyznać że ustawiona za podwójną gardą w obronie drużyna gospodarzy, przez około 30 min skutecznie (chwilami już dosyć rozpaczliwie) się broniła. W miarę upływu czasu Dąb nieco wciągnął gospodarzy do środka boiska i zrobiło się więcej miejsca. Na taki obrót sprawy tylko czekał Grzegorz Brózda, który po otrzymaniu jednego z podań ruszył ostro do przodu mijając zawodników gości. Grzegorz podholował piłkę pod bramkę Naprzodu, po czym dokładnie ją  podał do dobrze ustawionego Pawła Wieczorka, a ten dopełnił formalności. Po paru minutach było już 2:0. W okolicach pola karnego gospodarzy piłkę otrzymał Dominik Trzetrzelewski zakręcił obrońcami Naprzodu, po czym w swoim stylu idealnie podał piłkę do jak zwykle dobrze ustawionego Pawła Wieczorka, a ten świetnie uderzył i podwyższył na 2:0. Taki też wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy meczu. W drugich 45 min scenariusz się nie zmienił, Dąb dalej ostro atakował bramkę gospodarzy. Świetną partię rozgrywał Grzegorz Brózda, który po akcji  prawą stroną boiska przedostał się pod bramkę Naprzodu i tam idealnie wyłożył ją, a nadbiegający z lewej strony boiska Radek Szpak precyzyjnym strzałem dopełnił formalności. Kolejna bramka to też dzieło Radka Szpaka który po otrzymaniu piłki od Piotra Bergera popędził z nią lewą flanką, ograł obrońcę gospodarzy schodząc nieco do środka i mocnym strzałem podwyższył na 4:0. Bramek moglo być więcej lecz niestety po jednej bardzo dobrej sytuacji nie wykorzystali Paweł Wieczorek i Grzegorz Brózda. Trener Marszolik w drugiej połowie wprowadził nowych zawodników i tak najpierw za Wieczorka i Jankowskiego weszli Kośmider oraz Berger, a po kilku następnych minutach za Brózdy i Trzetrzelewskiego weszli Porwoł i Mandrysz. Przemek Kośmider po wejściu na plac gry zaczął wrzucać bardzo dobre piłki z prawej strony boiska. Jedną z takich piłek otrzymał Grzegorz Brózda i nie namyślając się długo uderzył tak ze po chwili piłka zatrzepotała w siatce bramki Naprzodu. Grzegorz tym samym do dwóch swoich asyst, dołożył także bramkę w tym meczu. Kolejną bardzo dobrą piłkę (może trochę odchodzącą) Przemek Kośmider dograł na głowę Patryka Porwoła, ktory znalazł sie przed samą bramką gospodarzy, Niestety nasz  zawodnik nieczysto uderzył piłkę głową i 6 bramka po tej sytuacji nie padła. Kolejną wyśmienitą sytuacje do podwyższenia wyniku Patryk Porwoł miał kilka minut później, tym razem nie trafił jednak dobrze w potkręconą piłkę dośrodkowaną przez Michała Mazura z lewej strony boiska. Tym samym strzelec zwycięskiej bramki na stadionie w Rydułtowach 2 lata temu, niestety tym razem nie wpisał się na listę strzelców. Co jednak 2 razy nie udało się Patrykowi, zrobił kilka minut później Radosław Szpak kompletując klasycznego hatt tricka.  Radek tym razem biegnąc środkiem boiska otrzymał podanie z prawej strony, pociągnął jeszcze kilka metrów i mocnym strzałem ustalił wynik meczu na 6:0 dla Gaszowic. Piłkarze Naprzodu w całym meczu mieli ze 3 lub 4 sytuacje które mogły zagrozić bramce Dębu, lecz nie mieli ani jednej stu procentowej okazji. Gospodarze tego meczu nie odnieśli w niedzielę sukcesu sportowego, ale napewno odnieśli sukces komercyjny, bo frekwencja na stadionie w Rydułtowach była chyba najwyższa od 2 lat, czyli od ostatniego derbowego meczu tych drużyn.    

 

 

Dużymi krokami zbliża się derbowe spotkanie pomiędzy Naprzodem Rydułtowy a GKS Dąb Gaszowice. Już w niedzielę o godz 11 00 na stadionie w Rydułtowach w ramach 4 kolejki ligi okręgowej zmierzą się obie 11 tki. Nie ma jakichkolwiek wątpliwości iż Dąb Gaszowice jedzie do Rydułtów po 3 pkt, ale czy ta sztuka naszej drużynie się uda, będziemy wiedzieć w niedzielę po ostatnim gwizdku sędziego. Ostatnie 2 mecze w Rydułtowach to 2 zwycięstwa Dębu. W sezonie 2012/2013 po kapitalnym meczu Dąb pokonał gospodarzy 5:3. Rok później ponownie wygraliśmy w Rydułtowach (niestety po nieciekawym dla oka meczu) 1:0, a strzelcem zwycięskiej bramki okazał się Patryk Porwoł. Liczymy na dobre widowisko w niedzielę i wygraną naszej drużyny.

 
Dąb II Gaszowice - Pawłów 2:1
Bramki dla Dębu: Adamczyk, Zdrzałek
 
Drugi zespół Dębu Gaszowice na boisku w Łukowie Śl pokonał w pierwszym meczu B klasy sezonu 2015/16 gości z LKS Pawłów 2:1. Wynik meczu mógł być zdecydowanie wyższy, gdyż okazji do strzelenia bramek było sporo, zawiodła niestety skuteczność. Drugą drużynę wsparli dwaj piłkarze naszej pierwszej drużyny Patryk Porwoł oraz Rafał Mandrysz, którzy zagrali dobre zawody na boisku w Łukowie Śl. Bramkę dla Dębu na 1:0 strzelił Dawid Adamczyk, a zwycieską bramkę na 2:1 zdobył grający trener naszego zespołu Serie B - Zbigniew Zdrzałek. Trener Zdrzałek wszedł na kilka ostatnich minut i po dobrym podaniu Rafała Mandrysza, ustalił wynik meczu. Wielkie brawa dla naszego drugiego zespołu za zainkasowanie cennych trzech punktów na inaugurację sezonu.
 
 
Skład: Bierza - Starzec, Mielimonka, Sznajder, Korbel - Porwoł, Adamczyk (Zdrzałek), Michalski Daniel (Tomaszewski), Sapek - Warnicki, Mandrysz

 

 
 GKS Dąb Gaszowice - ŁTS Łabędy 3:1 (0:1)
Bramki dla Gaszowic: Brózda, Wieczorek, Szpak - rzut karny
Pełnym sukcesem dla GKS Dąb Gaszowice zakończyła sie wczorajsza konfrontacja z ŁTS Łabędy w ramach 3 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej. Nasza drużyna od samego początku ruszyła do szturmu na bramkę przeciwników, ale niestety tradycją jest już fakt, iż pomimo przewagi pierwsi tracimy bramkę. Jedyny chyba poważny błąd obrony w tym meczu i zawodnik gości wjechał z piłką pod naszą bramkę, kończąc całą akcję precyzyjnym strzałem w długi róg bramki, czym zaskoczył Ryśka Sztakułę. Goście praktycznie od razu po strzeleniu bramki nabrali pewności siebie i mecz się wyrównał. Kibice zgromadzeni na boisku w Piecach, mogli zobaczyc ŁTS Łabędy jako dobrze zorganizowaną drużynę, ciekawie operującą piłką, którą nasza drużyna pomimo okazji w pierwszych 45 min, nie zdołała zaskoczyć. Podobnie jednak jak w meczu z Nędza w drugich 45 min Dąb Gaszowice włącza 5 bieg.
Początek drugiej połowy to jednak jeszcze kolejne niewykorzystane okazje naszego zespołu, ale po wejściu na boisku Grzegorza Brózdy i Dominika Trzetrzelewskiego goście musieli już skapitulować. Paweł Wieczorek dostał mocne podanie na prawą strone boiska i chodź wydawało sie iż nie da rady jej uratować, dopadł do niej przed linia końcową. Nasz zawodnik zacentrował wzdłuż bramki, gdzie dobrze ustawiony Grzegorz Brózda perfekcyjnym uderzeniem z pierwszej piłki strzelił pomiędzy obrońcą i bramkarzem Łabęd, wyrównując stan meczu na 1:1. Po kolejnych kilku minutach meczu, kapitan Dębu Michał Mazur posłał z lewej strony boiska piłkę pod samą bramkę gości, gdzie Łukasz Michalski zgrał ją do Pawła Wieczorka, a ten podwyższył na 2:1. Dąb dalej nie zwalniał tępa i po następnych kilku minutach było juz 3:1, gdyż pewnym wykonawcą rzutu karnego (po faulu w polu karnym na Bartku Stawarskim) okazał się Radek Szpak. Bramek dla Dębu mogło być jeszcze więcej, gdyż były kolejne sytuacje, ale brakowało trochę precyzji w podaniach i strzałach na bramkę. Dobrze grający goście w pierwszej połowie, w drugiej zostali zdominowani przez naszych piłkarzy, a ich akcje w ofensywie skutecznie niwelowała nasza defensywa. Na wyróżnienie zasługuje napewno nasz młodzieżowiec Mariusz Kraśniewski, który mniej widoczny w pierwszej połowie, w drugiej rozgrywał genialne zawody. Gratulujemy całej drużynie i trenerowi Marszolikowi wygranego meczu.
Skład Dębu:
Szkatuła - Kraśniewski, Stawarski, Jezierski, Mazur - Michalski (Porwoł), Gnyp (Trzetrzelewski), Kamil Sikora, Szpak , Kośmider (Brózda) - Wieczorek (Słaby)

Pozostali zawodnicy w rezerwie: Niedziela, Berger, Jankowski 

 

W sobotę 22 sierpnia 2015 r. o godz 17 00 w ramach III kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej GKS Dąb Gaszowice na boisku w Piecach podejmować będzie silnego przeciwnika ŁTS Łabędy. Nasi przeciwnicy bardzo dobrze zaczęli tegoroczne rozgrywki ligi okręgowej i podobnie jak Dąb Gaszowice wygrali swoje dwa pierwsze mecze, kolejno z Rachowicami na wyjeździe 4:1 i u siebie z Rafako 3:1. W drużynie naszego sobotniego przeciwnika szczególną uwagę trzeba zwrócić na Łukasza Bałuszyńskiego (syna byłego reprezentanta Polski - Henryka Bałuszyńskiego) który strzela sporo bramek dla ŁTS Łabędy. Dąb Gaszowice ma jednak sporo powodów do optymizmu, gdyż licząc również sparingi Dąb wygrał ostatnich 10 meczy, deklasując w środę na wyjeździe w ramach Pucharu Polski - LKS Krzyżanowice ( 2-ga drużyna okręgówki po 2-ch kolejkach) aż 6:1. Liczymy więc na wygraną naszego zespołu i sporą ilość bramek, oby tylko dla Dębu Gaszowice.

 

Być może nie wszyscy kibice Dębu Gaszowice wiedzą (zwłaszcza Ci młodsi) iż Dąb to nie tylko piłka nożna. W naszym klubie działa także prężnie sekcja skata. I tak jak w przypadku piłki nożnej Dąb reprezentowany jest przez  dwie drużyny. Pierwszą drużynę Dębu Gaszowice grajacą w I lidze tworzą: Marian Pielacz, Wojciech Pielacz, Kazimierz Daniluk, Wiesław Biernat oraz Bolesław Tomaszewski. Druga drużyna gra natomiast w III lidze i tworzą ją Stanisław Tomaszewski, Jerzy Pełczyński, Benedykt Jeszka, Wiesław Duda oraz Lucjan Wochnik. Pierwsza drużyna Dębu po  4 serii spotkań zajmuje  w I lidze 11 miejsce na 25 drużyn ( 4 ostatnie drużyny spadają do II ligi) Pod nieobecność aż 2 ch zawodników pierwszego zespołu Wojciecha Pielacz oraz Kazimierza Daniluk, w 4 kolejce Dąb Gaszowice grał w składzie: Marian Pielacz, Wiesław Biernat, Bolesław Tomaszewski oraz wspomógł kolegów Stanisław Tomaszewski grający w drugim zespole w III lidze. Dodam jeszcze iż obie nasze drużyny to beniaminkowie w swoich ligach. Życzymy naszym drużynom skatowym jak najwyższych miejsc w swoich ligach na koniec sezonu.

 

Bardzo dobrze zaprezentowała się dziś nasza drużyna w  meczu 1/8 finału Pucharu Polski (na szczeblu Podokręgu Racibórz) na boisku LKS Krzyżanowice. Trener Marszolik dał dziś pograć zawodnikom którzy ostatnio mniej grali, a zawodnicy bardziej eksploatowani w ostatnich meczach okręgówki, usiedli dziś w większości na ławce rezerwowych.  Gospodarze tego meczu bardzo ambitnie próbowali grać na swoim boisku, lecz nasi zawodnicy odpowiednio ich punktowali i już do przerwy prowadzilismy w meczu 3:0, a bramki strzelili kolejno: Stawarski (głową po rzucie rożnym) Wieczorek (asysta Brózda), Kośmider (wykończył zespołową akcję). Po przerwie nasi dołożyli kolejne 3 bramki w kolejności Brózda (nożycami tyłem do bramki), Gnyp oraz Kośmider. Gospodarze tego meczu odpowiedzieli honorową bramką przy stanie 5:0 dla Gaszowic. W 2 giej połowie około 60  min meczu weszli na  boisko Gnyp i Michalski zmieniajac Wieczorka i Szpaka.  Mecz dobitnie pokazał że mamy prawie 2 mocne 11 tki, gdyż brakowało dziś jeszcze Mandrysza i kontuzjowanego Trzetrzelewskiego, ktoremu życzymy szybkiego powrotu do pełnej dyspozycji.

Ostateczny wynik LKS Krzyżanowice - GKS Dąb Gaszowice 1:6 (0:3)

Skład Dębu:

Niedziela - Słaby, Stawarski, Krzysztof Sikora, Berger - Porwoł, Szpak (Gnyp), Jankowski, Kośmider - Brózda, Wieczorek (Michalski)

Ponadto na ławce rezerwowych byli dziś: Mazur, Jezierski, Kamil Sikora, Kraśniewski, Szkatuła

 

 

W środę 19 sierpnia 2015 r. GKS Dąb Gaszowice w ramach 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz rozegra wyjazdowe spotkanie na boisku LKS Krzyżanowice. Mecz rozpocznie się o godz 17 00. Zapraszamy wszystkich kibiców Dębu do Krzyżanowic by wesprzeć dopingiem naszą drużynę. 

 
 
 

TKKF ZUCH Orzepowice - GKS Dąb Gaszowice 1:2 (1:1) 

Bramki dla Gaszowice:  Wieczorek - 2 bramki 


 

Wczorajszy pojedynek pomiędzy TKKF ZUCH Orzepowice, a GKS Dąb Gaszowice zapowiadał się bardzo interesująco i jeśli chodzi o emocje kibice nie zawiedli się. Niestety był to jeden z najbardziej brutalnych pojedynków jakie kibice Dębu pamietają w ostatnich sezonach. Na suchym, małym boisku z mocno wypaloną trawą ciężko było dobrze grać piłką, do czego zawodnicy Dębu są przyzwyczajeni. Pomimo tego od pierwszej minuty nasza drużyna ruszyła ostro do przodu i po kilku minutach już mogły paść bramki dla Dębu, a bliscy otworzenia wyniku byli Szymon Jezierski (głową po rzucie rożnym) i dwukrotnie Radosław Szpak, Mecz praktycznie od początku był bardzo siłowy, a zawodnicy posiadający spore umiejętności techniczne, koszeni byli równo z trawą. Drużyna gospodarzy nastawiona była na wybicie piłki z głowy zawodnikom Dębu poprzez bardzo ostrą grę, co sprowokowało naszych zawodników do rewanżowania się tym samym. Z tego też względu pomimo ciekawych akcji i wielu sytuacji podbramkowych, ogladało się też chwilowo brzydką brutalna piłkę. Sędzia tego meczu nie chciał chyba skrzywdzić żadnej ze stron wyrzuceniem z boiska zawodników i dopuścił do gry chwilami przypominającej rugby, co zaowocowało urazami zawodników Dębu Dominika Trzetrzelewskiego i Radka Szpaka oraz mocno poobijanego Łukasza Michalskiego. Po kilku niewykorzystanych okazjach Dębu Gaszowice, gospodarze tego spotkania którzy odgryzali się w pierwszej połowie meczu (głównie z kontrataków i strzałami z dalszej odległości), dobrze wykonali rzut rożny i jeden z zawodników gospodarzy umieścił piłkę w siatce bramki Dębu. Gaszowice rzuciły się ostro do odrabiania strat i po kilku minutach na szarżę lewą stroną boiska zdecydował się Radosław Szpak. Radek zacentrował wzdłuż bramki, a tam zawsze dobrze ustawiony Paweł Wieczorek nie miał kłopotów z umieszczeniem piłki w siatce. Po kilku minutach znowu Paweł Wieczorek bliski był strzelenia drugiej bramki, tym razem niestety nie wykorzystał dogodnej sytuacji. Przed samym końcem pierwszej połowy jeszcze Kuba Gnyp bliski był strzelenia bramki dla Gaszowic, ale jego strzał obronił bramkarz gospodarzy. Przez około 20 min drugiej połowy trwała dalej siłowa, nieciekawa dla oka gra obu drużyn, głównie w środku boiska, co niestety zaowocowało urazem (motora napędowego Dębu w tym meczu) Radka Szpaka. Trzeba przyznać że w tej częsci meczu więcej sytuacji stwarzali zawodnicy Orzepowic. Po tym najsłabszym okresie gry naszej drużyny, Dąb znowu zaczął być groźny. Kapitalne podanie z głębi pola otrzymał Grzegorz Brózda i popędził ostro na bramkę rywali. Grzegorz został w polu karnym ścięty i sędzia podyktował rzut karny. Bardzo pewnym wykonawcą rzutu karnego okazał się Paweł Wieczorek i Dąb objął prowadzenie w meczu. Po kilku minutach znowu Paweł Wieczorek bliski był strzelenia bramki, lecz piłka po jego strzale uderzyła w słupek. Kolejna szarżę na bramkę gospodarzy zaliczył Grzegorz Brózda, lecz został sfaulowany przed polem karnym, niestety sędzia tego spotkania nie odgwizdał faulu i kazał piłkarzom grać dalej. Gospodarze tego meczu w 2 giej połowie mieli także kilka groźnych strzałów na bramkę Dębu, lecz drugi raz nie pokonali już naszego bramkarza. Ważne 3 pkt dla Dębu na cieżkim terenie, bo trzeba powiedzieć że na tym boisku, wiele drużyn w tym sezonie napewno pogubi punkty. Szkoda tylko że z około 10 ciu bardzo dobrych okazji do strzelenia bramek, udało nam się wykorzystać tylko 2. Bardziej jednak martwią urazy Dominika Trzetrzelewskiego i Radka Szpaka bo Łukasz Michalski powinien być zdolny do gry w następnym meczu. Za mecz trzeba pochwalić cały zespół, gdyż chłopaki walczyli chwilami o każdy metr boiska. Kibicom Dębu oprócz Radka Szpaka bardzo podobała się też gra Kuby Gnypa, który z meczu na mecz coraz bardziej udawadnia wszystkim, że jest ważnym elementem układanki w środku pola trenera Marszolika.

 

Skład:

Szkatuła - Kraśniewski, Jezierski, Sikora, Mazur - Trzetrzelewski (30' Brózda), Szpak (70' Porwoł), Michalski (72' Słaby), Sikora, Gnyp - Wieczorek (88' Jankowski)


Rezerwa: Niedziela, Berger, Stawarski

 

 
 
 

 

   W sobotę 15 sierpnia 2015 r o godz 17 00 w ramach 2 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej Dąb Gaszowice rozegra mecz na boisku TKKF ZUCH Orzepowice przy ulicy Łącznej. Gospodarze tego spotkania w pierwszej kolejce pokonali w wyjazdowym meczu Rafako Racibórz i na swoim boisku napewno będą bardzo wymagającym rywalem. Dla Dębu w każdym meczu liczą się jednak tylko 3 pkt i po taką zdobycz punktową jedziemy do Orzepowic. Wszystkich kibiców Dębu zapraszamy do Orzepowic by pomóc dopingiem naszej drużynie w osiągnięciu zamierzonego celu.

Sponsorzy

MCJ Lorken - Tech Gmina Gaszowice