Oficjalna strona klubu Dąb Gaszowice

 

Dla GKSu Dębu Gaszowice najważniejsze są ligowe zwycięstwa,  ale kibiców bardzo cieszy też spora ilość zdobywanych bramek przez naszych piłkarzy. 

W siedmiu kolejkach ligi okręgowej sezonu 2016/2017 r. drużyna GKSu Dębu Gaszowice strzeliła 30 bramek, co daje 4,29 bramki na mecz. Mamy nadzieję, iż w kolejnych meczach nasi piłkarze utrzymają tak wysoką średnią i kibiców Dębu cieszyć będzie dalej, spora ilość zdobywanych bramek w pojedynkach z rywalami.

Zdobyczą bramkową po 7 kolejkach podzielili się:

9 bramek - Grzegorz Brózda

6 bramek - Beniamin Pyszny

4 bramki - Paweł Wieczorek

4 bramki - Dominik Pyszny

3 bramki - Przemysław Kośmider

2 bramki - Jarosław Pawelec

1 bramka - Łukasz Michalski

1 bramka - Szymon Jezierski

 

 

 

Już w sobotę 01 października 2016 r o godz 15 00 pierwsza drużyna GKSu Dębu Gaszowice w ramach 8 kolejki katowickiej 2 grupy ligi okręgowej, rozegra wyjazdowy mecz na stadionie w Rybniku-Niedobczycach z Rymerem Rybnik. Drużyna Rymera Rybnik ze względu na kłopoty kadrowe przed sezonem oraz zawirowania z trenerem, skazywana była przez niektórych, na walkę tylko o utrzymanie. Jednak podopieczni trenera Wiesława Budgoła, pokazują z meczu na mecz, iż wcale tak źle z Rymerem nie będzie. Remisy na swoim boisku z mocnymi Przyszowicami i Nędzą, do tego wysoka wygrana u siebie z Ciochowicami oraz wyjazdowe zwycięstwo z nieobliczalnym beniaminkiem z Łan. To wszystko pokazuje, iż drużyna Rymera Rybnik, dla nikogo nie będzie łatwym przeciwnikiem. W 4 ch poprzednich sezonach, w których GKS Dąb Gaszowice występował w lidze okręgowej, rozegrał 4 mecze z Rymerem. Na boisku w Piecach, Dąb wygrał 2:1 oraz zremisował 1:1. Na boisku Rymera padły 2 remisy, 1:1 oraz 0:0. Statystycznie patrząc Dąb z Rymerem jeszcze nie przegrał, ale też na stadionie w Rybniku-Niedobczycach jeszcze nie wygrał. Bardzo liczymy więc, iż ta druga statystyka po sobotnim meczu się zmieni i GKS Dąb Gaszowice zdobędzie twierdzę Rymera. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, iż 3 zawodników Dębu grało w zeszłym sezonie w Rymerze Rybnik. Także nasz środkowy obrońca Szymon Jezierski, spędził tam kilka sezonów, przechodząc do Gaszowic przed zeszłym sezonem. Z kolei do Rymera, przed obecnym sezonem dołączył były bramkarz Dębu, ceniony i lubiany w Gaszowicach - Michał Łagoda. Dodatkowo trenerem Rymera Rybnik jest mieszkający na Piecach, już wspomniany Wiesław Bugdoł, a Gaszowice trenuje mieszkający w Rybniku-Niedobczycach Zdzisław Marszolik.

Na niezwykle ciekawie zapowiadający się mecz, zapraszamy kibiców Dębu i prosimy o zawsze ważny doping dla naszej drużyny. 

 

  

GKS Dąb Gaszowice - KS 94 Rachowice 3:0 (1:0)

Bramki dla Gaszowic: Pawelec, Wieczorek - 2 bramki
Pewna wygrana z mocnym przeciwnikiem, który nie przestarszył się lidera i grał swoje. Cieszyć może też dobra gra naszych młodzieżowców Beniamina Pysznego (2 asysty) i Mariusza Kraśniewskiego (świetny występ Mario nie tylko w obronie).Trzeba też podkreślić dobrą zmianę, jaką dał Paweł Wieczorek, strzelając po wejściu na boisko w 2 giej połowie 2 bramki.
Brawo Panowie, kolejne 3 pkt na naszym koncie !!!

 

Relacja z meczu:

Coraz więcej kłopotów kadrowych ma niestety trener Marszolik przed kolejnymi meczami. Do kontuzjowanych Marka Tomasa i Macieja Sachsa dołączyli też Dominik Słaby i Dominik Pyszny (Co prawda kontuzja D Pyszny, nie jest groźna i mógł usiąść nasz młodzieżowiec na wszelki wypadek na ławce rezerwowych. Na szczęście nie było potrzeby, by Dominik musiał grać w sobotnim meczu). Z innych powodów, nie mógł zagrać też w meczu z Rachowicami, Łukasz Michalski. Szansę na grę od pierwszych minut, dostał więc w końcu Kuba Gnyp i dobrze ją wykorzystał. Pierwszą ciekawą sytuacją w sobotnim meczu był rzut wolny gości z Rachowic. Już od pierwszych minut widać było, iż goście nie przestraszyli się lidera i grali swoje, często zapędzając się pod bramkę Dębu. Nasi piłkarze również od początku próbowali przejąć inicjatywę, dlatego mecz był bardzo szybki i ciekawy dla oka. W naszej drużynie z przodu dwoił się i troił Grzegorz Brózda, robili co mogli Przemek Kośmider i Beniamin Pyszny oraz Jarek Pawelec, ale goście dobrze przesuwali swoje linie obronne, więc nie było łatwo poważnie zagrozić ich bramce. Bardzo dobrze wchodził w pole karne nasz lewy obrońca w tym meczu - Kuba Słaby (zastępując na tej pozycji swojego brata). Po kolejnej takiej akcji, Kuba Słaby przedarł się lewą stroną boiska pod pole karne Rachowic i posłał mocną piłkę w pole karne, wprost na głowę Jarka Pawelca. Jarek uderzył idealnie i bramkarz był bez szans. 1:0 dla Gaszowic. Bardzo dobrze grający w tym meczu Jarek Pawelec po paru kolejnych minutach, otrzymał znowu na głowę podobną centrę, tym razem z lewej strony boiska. Piłka po uderzeniu naszego zawodnika nie poszła jednak w światło bramki. Świetną sytuację bramkową miała jeszcze drużyna z Gaszowic kilka minut później. Kuba Gnyp przejął piłkę i bardzo przytomnie podał ją do dobrze ustawionego Tomka Reguły. Nasz rozgrywający pociągnał z piłką kilka metrów i kapitalnym podaniem między obrońcami uruchomił wychodzącego na czystą pozycję Jarka Pawelca. Jarek Pawelec wyszedł więc sam na sam z bramkarzem, niestety jego strzał świetną interwencją obronił doświadczony bramkarz gości. Goście również próbowali swoich szans. Po jednej z akcji Rachowic, nasi przeciwnicy reklamowali rzut karny, sędzia nie dopatrzył się jednak przewinienia i kazał grać dalej. Po kilku pierwszych w miarę wyrównanych minutach drugiej połowy, zarysowała się przewaga naszych przeciwników. Kibice Dębu zaczęli się już niepokoić o nikłe prowadzenie 1:0, a goście grali coraz odważniej. Dobrego nosa do zmiany, miał jednak jak się okazało trener Marszolik. Za mocno pracującego w meczu Grzegorza Brózdę, który jednak nie mógł się wstrzelić, trener wpuścił rezerwowego Pawła Wieczorka. Chwilę po wejściu Pawła, kibice Dębu jak i sam Paweł z kolegami z drużyny, mogli się cieszyć z podwyższenia wyniku na 2:0. Akcja zaczęła się od dobrego podania na lewe skrzydło do Beniamina Pyszny. Nasz młodzieżowiec popisał się szybkością, wyprzedzając obrońcę gości i idealnie podał do dobrze ustawionego Wieczorka, a ten dopełnił formalności. Barfzo groźnie z rzutu wolnego uderzył też Tomasz Reguła, ale piłka minimalnie przeszła obok słupka.  Pod koniec meczu bliźniacza akcja ja ta na 2:0. Jarek Pawelec sprytnie w tempo przedłużył górna piłkę na lewą stronę do Beniamina Pyszny, a ten znowu na szybkości zostawił w tyle obrońcę i drugi raz jak na tacy wystawił piłkę Pawłowi Wieczorkowi. Paweł pewnym strzałem zamienił na bramkę doskonale podanie Beniamina. Goście w drugiej połowie także mieli swoje szanse. Najlepszą sytuację zmarnował piłkarz Rachowic strzelając obok bramki, będąc sam na sam z Rafałem Niedzielą. Cieszyć może też dobra postawa defensywy Dębu, która już w drugim meczu gra na zero. Świetną partię w drugiej połowie zagrał na prawej obronie nasz drugi młodzieżowiec Mariusz Kraśniewski, który swoimi interwencjami zażegnał co najmniej dwie bardzo groźne sytuacje gości. Pomimo wysokiego wyniku 3:0, mecz nie był wcale spacerkiem, gdyż Rachowice grały bardzo dobrą piłkę i można być przekonanym iż zabiorą punkty nie jednemu jeszcze przeciwnikowi. Po 7 wygranych z rzędu, liczymy na przedłużenie tej serii, gdyż nasza drużyna grała jak narazie albo z czołówką, albo środkiem tabeli. Dąb rozpoczyna teraz mecze z 5 - ma drużynami zamykającymi ligowa tabelę. Ale pierwszy mecz za tydzień w sobotę w Niedobczycach z Rymerem nie będzie łatwy.  

 

 

GKS Dąb Gaszowice - Unia Racibórz oraz Zameczek Czernica - Naprzód Zawada. Takie oto pary półfinałów Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz zostały wczoraj wylosowane.

 

O szczegółach półfinałowych meczy już wkrótce.

 

W sobotę 24 września 2016 r. na boisku w Piecach, pierwsza drużyna GKSu Dębu Gaszowice w ramach rozgrywek 2 grupy katowickiej okręgówki podejmuje KS 94 Rachowice. Drużyna naszych sobotnich rywali dwa pierwsze mecze w tym sezonie przegrała. Widać jednak było, iż był to wyraźny falstart tej drużyny, gdyż kolejne trzy mecze to już trzy wygrane, u siebie 3:0 z Ciochowicami i 2:1 z Rymerem oraz najbardziej zaskakująca wszystkich wygrana 4:2 w Nędzy. Co prawda mocno zaskoczyła też wysoka porażka Rachowic, bo aż 3:0 w ostatniej kolejce na własnym boisku z Sokołem Łany. Ale były to "derby" a z doświadczenia wiemy, że te mecze rządzą się własnymi prawami. W zeszłym sezonie w dwóch meczach z udziałem Gaszowic i Rachowic padło aż 16 bramek, więc i tym razem możemy być pewni, że wynik nie będzie oscylował w okolicach 0:0. Trener Marszolik w sobotnim meczu, nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Marka Tomasa oraz Macieja Sachsa. Mamy jednak nadzieję, iż punkty zostaną w Gaszowicach i to my po końcowym gwizdku sędziego, będziemy cieszyli się ze zwycięstwa.

 

Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy na godz 16 00

 

LKS Buk Rudy Wielkie - GKS Dąb Gaszowice 0:5 (0:4)

 

Bramki dla Gaszowic: D Pyszny - 3 bramki, Brózda - 2 bramki

 

Trener Marszolik w dzisiejszym meczu dał odpocząć mocno eksploatowanym ostatnio Mariuszowi Kraśniewskiemu i Przemkowi Kośmiderowi, a w ich miejsce zagrali Dominik Pyszny oraz Łukasz Michalski. Ponadto za nieobecnego Szymona Jezierskiego zagrał dziś Maciej Sachs. Już po pierwszej połowie widać było, iż "gaszowicka maszyna" w jakim zestawieniu by nie grała, funkcjonuje doskonale. Dwie bramki Grzegorza Brózdy oraz dwie Dominika Pyszny, zapowiadały wysoki końcowy wynik. Po przerwie szkoda kilku dobrych, niewykorzystanych okazji naszej drużyny, ale Dominik Pyszny dołożył jeszcze jedną bramkę, kompletując hattricka i ustalając wynik na 5:0. Niestety kontuzji we wczorajszym meczu doznał nasz środkowy obrońca Maciej Sachs. Mamy nadzieję, iż uraz nie jest zbyt groźny i nasz zawodnik szybko wróci na boisko. 

 

Wielkie brawa Panowie !!!

 

Ze względów proceduralnych przełożone zostało dzisiejsze losowanie par półfinalistów Pucharu Polski Podokręgu Racibórz na 22 września 2016 (przyszły czwartek). W związku z powyższym GKS Dąb Gaszowice dopiero za tydzień pozna swojego rywala w półfinale.

 

Po derbowych emocjach w 5 kolejce, w następnej kolejce GKS Dąb Gaszowice rozegra swoje spotkanie na boisku w Rudach Wielkich. W niedzielne popołudnie w meczu z Bukiem,  Dąb będzie zamykał ligowa kolejkę. Gospodarze tego meczu Buk Rudy Wielkie, za wyjątkiem pierwszego meczu ( w którym to w końcówce, dali sobie strzelić 2 bramki, przegrywając mecz z Ciochowicami ) bardzo ambitnie grają, zbierając ligowe punkty. Prawdziwy charakter drużyna z Rud Wielkich pokazała w 5 kolejce na boisku w Łanach Wielkich, gdzie przegrywając już 3:1 zdołała wygrać ten mecz 4:3. Czeka nas więc niełatwy wyjazd na największe boisko w regionie, ale liczymy że nasi piłkarze i tę przeszkodę pokonają. Na niedzielny mecz do Rud Wielkich rozpoczynający się o 15 30, wszystkich kibiców Dębu serdecznie zapraszamy i prosimy o doping dla naszej drużyny.

 

 

W czwartek 15 września 2016 r. odbędzie się losowanie par półfinalistów Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz. Przypomnijmy że do półfinału wraz z GKSem Dębem Gaszowice weszły Unia Racibórz, Zameczek Czernica oraz Naprzód Zawada.
 
Czekamy na rywala w półfinale !!!

 

GKS Dąb Gaszowice - Zameczek Czernica 4:1 (0:0)

 

Bramki dla Gaszowic: Brózda - 3 bramki, Pawelec

 

Dobry mecz, dobra pogoda, 5 bramek,  ponad 500 kibiców na boisku w Piecach i wygrana gospodarzy. Do tego hattrick kapitana Dębu Grzegorza Brózdy w drugiej połowie.

 

Brawo GKS Dąb Gaszowice !!!

 

Spory ból głowy miał trener Marszolik przed niedzielnym derbowym starciem na szczycie okręgówki. Nie dosyć iż nie mógł skorzystać z bardzo dobrze ostatnio dysponowanego strzelecko Pawła Wieczorka, to jeszcze lider drużyny Grzegorz Brózda, zmagał się z kontuzją i jego występ od pierwszej minuty, do końca nie był pewny. Gdyby nie tak ważny mecz oraz nieobecność Pawła Wieczorka i kontuzja Marka Tomasa, być może kapitan Dębu ze względu na swój uraz, nie usiadłby nawet na ławce rezerwowych. Ryzyko jednak tym razem się opłaciło, bo Brózda jak na lidera przystało zagrał koncertowo, strzelając rywalom z Czernicy hattricka.

Pierwsza połowa to dosyć ostrożna gra obu zespołów,  przewaga była po stronie Dębu, ale nie była to przewaga jakoś bardzo wyraźna. Dobrą sytuacje miał Beniamin Pyszny, gdyż po jego strzale piłka uderzyła w słupek. Beniamin bliski był też asysty, gdyż jego dośrodkowanie o mało na bramkę nie zmienił Grzegorz Brózda, który uderzył piłkę głową, a ta przeleciała obok słupka. Także Przemek Kośmider próbował zaskoczyć bramkarza gości, ale niestety jego strzał był niecelny. W końcówce pierwszej połowy do głosu doszła Czernica i groźne strzały oddali Dudziński i Żbikowski. W drugiej połowie emocji było dużo, dużo więcej. Początek należał do Czernicy, gdyż przez pierwsze 15 min drugiej połowy, to oni dominowali na boisku. Przewaga Zameczku została udokumentowana bramką Pawła Sękowskiego w 54 min meczu. Co prawda chwile później mogło być już 1:1, ale bramkarz przyjezdnych był na posterunku i umiejętnie wybił piłkę, która po rykoszecie zmierzała do bramki Czernicy. Nie pierwszy już raz piłkarze Dębu około 60 min meczu zaczynają jednak "włączać kolejne biegi", tak było i tym razem. Najpierw kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Tomek Reguła, ale Radosław Kalisz nie dał się zaskoczyć interweniując w równie dobrym stylu. Ta dobra interwencją okupiona została jednak kontuzją bramkarza Zameczku, który co kilka minut przerywał grę. Bramkarz Czernicy uparcie jednak kontynuował pobyt na boisku. W 69 min meczu Grzegorz Brózda doprowadził do remisu, strzelając jednak dwa razy, gdyż pierwszy strzał bramkarz gości zdołał jeszcze odbić, ale przy dobitce był już bezradny. W tej fazie gry Zameczek już tylko kontratakował i jedna z takich kontr w wykonaniu Dudzińskiego była bardzo groźna. W powyższej sytuacji spóźniła się nasza defensywa, ale napastnik Zameczku nie strzelił jednak celnie i piłka przeszła obok słupka. W 82 min meczu kapitalnym uderzeniem popisał sie Grzegorz Brózda i Gaszowice objęły prowadzenie. 4 min później było już 3:1 dla Dębu. Jarek Pawelec, który dał bardzo dobrą zmianę, wykorzystał sprytne podanie z rzutu rożnego Tomka Reguły na krótki słupek i nie dał szans bramkarzowi gości. Bliski zdobycia pięknej bramki był też Patryk Porwoł, którego mocne uderzenie zmierzało pod poprzeczkę, niestety na drodze piłki znalazła się głową jednego z piłkarzy gości i 4 bramka dla gospodarzy nie padła. Patryk Porwoł niestety nie strzelił bramki, ale zaliczył asystę, gdyż po jego podaniu w 90 min meczu, Grzegorz Brózda ruszył na bramkę Czernicy i 3 już raz zaskoczył Radosława Kalisza, ustalając wynik meczu na 4:1. Dobrze prowadzący zawody ekstraklasowy sędzia Piotr Lasyk doliczył 8 min, ale do końca meczu wynik już się nie zmienił. Trzeba też dodać, iż z małymi wyjątkami mecz był czysty, gdyż piłkarze szanowali się nawzajem, brutalnie nie faulując. Sędzia pokazał więc tylko 1 żółtą kartkę. 

Bardzo cieszy wysoki wynik z mocnym przeciwnikiem, brawo Panowie !!!

 

Sponsorzy

MCJ Lorken - Tech Gmina Gaszowice