Oficjalna strona klubu Dąb Gaszowice

 

W środę 25 maja 2016 r. o godz 18 00 w ramach 27 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej, GKS Dąb Gaszowice podejmować będzie na boisku w Piecach, drużynę Rafako Racibórz. Drużyna z Raciborza prowadzona od początku tego sezonu przez trenera Grzegorza Jakosz, to sprawca chyba największych niespodzianek w tym sezonie. Już na jesień drużyna Rafako nie dała się pokonać na boisku w Wilczej liderującym Wilkom, remisujac tam ostatecznie 1:1. Jeszcze większą niespodziankę zrobiła drużyna z Raciborza na swoim boisku, gdyż "Rafakowcy" sprawili tęgie lanie Wilkom z Wilczej prowadząc do 90 min aż 4:0. Honorową bramkę piłkarze z Wilczej zdobyli dopiero w doliczonym czasie gry. Także walczący o awans do 4 ligi ŁTS Łabędy, nie zdołał na wiosnę pokonać drużyny Rafako, remisując w Raciborzu bezbramkowo. Gołym okiem więc widać, jak świetną pracę wykonał trener Jakosz w Raciborzu. Pracę trenera należy docenić tym bardziej, iż Grzegorz Jakosz kadrę drużyny na ten sezon kompletował prawie od zera, gdyż niewielu zawodników z poprzedniego sezonu pozostalo w klubie. Pewne jest, iż w środę czeka naszą drużynę bardzo ciężka walka o punkty. Mamy jednak nadzieję, iż nasi piłkarze sprostają zadaniu i wygrają ten bardzo ciekawie zapowiadający się mecz. Wszystkich kibiców na środową rywalizację serdecznie zapraszamy.

 

KS 94 Rachowice - GKS Dąb Gaszowice 4:4 (0:2)

Bramki dla Gaszowic: Brózda, Kamil Sikora, Mazur - 2 bramki
Do przerwy nic nie zapowiadało aż takich emocji. Nasza drużyna prowadziła 2:0 po trafieniach Grzegorza Brózdy i Kamila Sikory. Gospodarze z Rachowic w 2 giej połowie włączyli jednak drugi bieg i zączęli odrabiać straty (strzelili między innymi bramkę z rzutu wolnego z okolic 30 metra od bramki Ryśka Szkatuły)  Po przerwie dla naszej drużyny 2 bramki dołożył kapitan Dębu Michał Mazur i mecz zakończył się podobnie jak w Radonii hokejowym wynikiem 4:4. Jak widać konfrontacje oby drużyn gwarantują grad bramek, gdyż w tym sezonie w obu meczach padło ich aż 16. Jesienią 5:3 w Gaszowicach i na wiosnę 4:4 w Rachowicach. Szkoda straty 2-ch punktów, ale mamy nadzieje, iż nasi zawodnicy odrobią to w środę w meczu z Rafako.

 

W sobotę o godzinie 17 00 w ramach 26 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej GKS Dąb Gaszowice rozegra swoje spotkanie na boisku KS 94 Rachowice. Mamy nadzieję, iż zwyżka formy naszej drużyny (10 pkt w 4-ch ostatnich meczach) będzie dalej podtrzymana i przywieziemy z Rachowic kolejne 3 pkt. O te punkty jednak nie będzie łatwo, gdyż po 4 ch porażkach z rzędu (3 z nich to porażki w wyjazdowych meczach) KS 94 Rachowice nie mają jeszcze zapewnionego utrzymania (nie jest do końca pewne ile drużyn spadnie z okręgówki) i gospodarze tego meczu zrobią wszystko, by zwiększyć swój punktowy stan posiadania. Rachowice to zdecydowanie drużyna własnego boiska, u siebie nasi sobotni rywale są dużo groźniejsi niż na wyjeździe. Z 34 zdobytych punktów Rachowice 23 punkty uzyskały na własnym terenie. Wierzymy jednak w naszą drużynę i bardzo liczymy że chłopaki 3 pkt przywiozą do Gaszowic. Na mecz do Rachowic, wszystkich kibiców Dębu serdecznie zapraszamy. 

 
GKS Dąb Gaszowice - Silesia Lubomia 1:0 (1:0)
Bramka dla Gaszowic: Słaby
 
Mecz dosyć wyrównany, Dąb nieco lepszy w 1 połowie. Pierwsza cześć drugiej połowy to też dominacja Gaszowic, końcówka meczu należała do Lubomii. Po tym co dziś zobaczyliśmy na Piecach, zwycięstwo naszej drużyny 1 bramką chyba najsprawiedliwsze z możliwych.

Gratulacje dla całej drużyny !!! 

 

Już dziś o godzinie 17 00 w ramach 25 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej GKS Dąb Gaszowice na boisku w Piecach podejmnie drużynę Silesii Lubomia. Od czasu gry Dębu w lidze okręgowej, bardzo dobrze gra się nam z drużyną Silesii, ale na boisku w Lubomi. W Lubomi Dąb wygrał wszystkie 3 mecze oraz mecz Pucharu Polski. Zdecydowanie gorzej idzie nam z Silesią Lubomia na własnym boisku. Nasza drużyna na własnym boisku zanotowała z dzisiejszym rywalem remis 2:2 w sezonie 2012/2013 oraz w zeszłym sezonie uległa Silesii Lubomia 2:3. Pomimo osłabień GKSu Dębu Gaszowice po środowych derbach w Czernicy ( za kartki nie zagrają dziś Mazur i Brózda) bardzo liczymy jednak na wygraną naszej drużyny. Na boisko w Piecach, wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy.

 

Zameczek Czernica - GKS Dąb Gaszowice 2:2 (0:1)

 

Bramki dla Gaszowic:  Grzegorz Brózda - 2 bramki


Obie drużyny zagrały bardzo ambitnie i miały sporo sytuacji do zdobycia bramek. Najgorszym aktorem wczorajszego widowiska był sędzia, którego wyczyny w drugiej połowie meczu były, jakby wyjęte żywcem z filmu "Piłkarski Poker". Sędzia zrobił wszystko by Dąb prowadzący do 84 min 2:0, nie wygrał tego meczu i oczywiście udało mu się.


Po kilku tradycyjnych już minutach wzajemnego badania się drużyn, pierwsze groźne akcje stworzył Dąb. Z rzutu rożnego piłkę wrzucił Przemek Kośmider, a ta idealnie trafiła do Grzegorza Brózdy. Grzegorz dobrze złożył się i uderzył piłkę z powietrza, jednak jego strzał trafił wprost w bramkarza Czernicy, a ten nie miał większych kłopotów z jego obroną. Grzegorz Brózda dalej jednak próbował, kolejna jego akcja lewą strona boiska i strzał z rotacją który jednak nie mógł zaskoczyć dobrze ustawionego Kalisza. Po chwili jednak Brózda dostał idealną piłkę z głębi pola od Kuby Słabego i w sytuacji sam na sam pewnie pokonał bramkarza. 1:0 dla Dębu. Swoje groźne ataki zaczęła też Czernica. Kuciel i Łaciok strzelali na bramkę Gaszowic, ale ich strzały mijały bramkę. Po strzale tego pierwszego piłka jednak przeszła bardzo blisko słupka bramki Dębu. Najlepszą sytuację do strzelenia bramki miał jednak Sękowski, który zakręcił naszymi obrońcami i oddał strzał, po którym chyba wszyscy na boisku w Czernicy piłkę widzieli już w bramce. Piłka jednak jakimś dziwnym trafem odbiła się od słupka i wyszła w pole. Była to zdecydowanie najlepsza okazja Czernicy do zdobycia bramki w 1 połowie meczu. Po drugiej stronie boiska kolejna świetna akcja Brózdy, jednak gdy Grzegorz miał przed sobą tylko bramkarza Czernicy, nie próbował niestety strzału, ani też mijania bramkarza lewą stroną. Grzegorz podał piłkę na prawą stronę do Pawła Wieczorka i akcję spalił. Dobrą sytuację do zdobycia bramki mial rownież Paweł Wieczorek, ale bramkarz Zameczku nie dał się zaskoczyć po jego strzale. Po jakimś czasie Dąb cofnął się na swoją połowę, a piłkarze Zameczku przejęli inicjatywę i atakowali bramkę Gaszowic. Dobrze dysponowany był jednak nasz blok obronny z Ryśkiem Szkatułą w bramce oraz parą stoperów Stawarskim i Sikorą na czele. Początek drugiej połowy był podobny do końcówki pierwszej Czernica atakowała, a Dąb dobrze się bronił. Pierwszą jednak tak naprawdę ciekawą sytuacją w 2 połowie był strzał Łacioka z rzutu wolnego. Piłkarz Zameczku kapitalnym strzałem uderzył w poprzeczkę bramki Gaszowic. Widać było wyraźnie, iż Czernicy brakuje szczęścia w tym meczu. Zdecydowanie skuteczniej zagrała nasza drużyna, gdyż po akcji Kośmider-Wieczorek -Brózda, ten ostatni strzela na 2:0 dla Gaszowic. Przemek Kośmider dobrze przerzucił piłkę do Pawła Wieczorka, a ten wystawił piłkę " jak na tacy" Grzegorzowi Broździe, który dopełnił formalności. Po strzeleniu bramki na 2:0 mecz wyraźnie się zaostrzył, a na plan pierwszy wyszła trójka sędziowska z Rybnika. Brutalnie faulowany Przemek Kośmider, zdaniem sędziego nie było faulu. Po udzieleniu pomocy medycznej Kośmider chciał wrócić do gry, sędzia jednak przez dłuższą chwile odwrócony plecami biega po boisku i kompletnie ignoruje fakt wejścia na boisko piłkarza Dębu. Wielu fauli gospodarzy arbiter tego spotkania jakoś nie chciał zauważać, ale najmniejsze przewinienia naszej drużyny były odgwizdywane. Po wejściu na boisko Radek Szpak ucieka prawą stroną boiska i w polu karnym jest faulowany, gwizdek sędziowski oczywiście milczy. (Po meczu uczciwie sami piłkarze Czernicy przyznawali że karny na Szpaku był ewidentny). Gwizdek nie milczy jednak chwile później, gdyż sędzia w 84 min meczu dopatrzył się faulu naszego obrońcy na zawodniku z Czernicy. Rzut wolny, piłka wstrzelona w pole karne i w ogromnym zamieszaniu podbramkowym Czernica zdobywa bramkę po strzale Kuciela. Nawet obiektywni kibice Czernicy i osoby postronne przyznawały już, iż o obiektywnym sędziowaniu nie ma mowy. Niektórzy twierdzili że za chwile będzie rzut karny dla Czernicy i chyba wśród kibiców znajdowało się kilku proroków, bo faktycznie w doliczonym już czasie sędzia dopatrzył się zagrania ręką zawodnika Dębu i wskazał na 11 metr. Zawodnik gospodarzy Rafał Wiklak pewnie wykorzystał prezent sędziego i 2:2 stało się faktem. Czernica dalej atakowała, ale to wprowadzony pod koniec  meczu Jakub Gnyp mógł pokrzyżować plany sędziom tego meczu, gdyż kapitalnie wyszedł do kontrataku. Kuba wyprzedził obrońców gospodarzy, jednak jego strzał poszybował niestety ponad poprzeczką bramki Zameczku i wynikiem 2:2 zakończyło się to spotkanie. Trzeba przyznać iż Czernica grała ambitnie i miała dobre sytuacje do strzelenia bramek, ale nie miała szczęścia. Czego jednak los nie dał, oddali sędziowie. Szkoda tylko ze to skandaliczne sędziowanie Panów z Rybnika nie zostało uwiecznione na filmie, bo to co robili Ci Panowie w ostatnich 30 min meczu, więcej miało wspólnego z filmem "Piłkarski Poker" niż z arbitrażem sportowej rywalizacji. Swoim sędziowaniem wzbudzili ogromną falę negatywnych emocji, wśród zebranych kibiców na meczu.

 

 

W środę 11 maja 2016 r. o godz 17 30 na boisku w Czernicy w ramach 24 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej rozegrane zostaną derby Gminy Gaszowice. Dobrze grającą na wiosnę drużyna Zameczku Czernica podejmować będzie drużynę GKSu Dębu Gaszowice. Zameczek Czernica w przerwie zimowej w prawie 3/4-tych zmienił kadrę swojego zespołu. Do drużyny z Czernicy wraz z trenerem Tomaszem Babuchowskim przyszło 8-miu piłkarzy 4 ligowego Górnika Wesoła i wraz z nowymi nabytkami z innych drużyn oraz garstką zawodników Zameczku z rundy jesiennej (którzy pozostali w klubie) stworzyli całkowicie nową drużynę. Nowa drużyna Zameczku w 8 kolejkach rundy wiosennej zdobyła 14 pkt. Czy kolejne punkty pozostaną w Czernicy, czy też pojadą do Gaszowic przekonamy się już w środę. Na mecz do Czernicy kibiców Dębu serdecznie zapraszamy.

 

Kolejny świetny mecz rozegrała nasza drużyna juniorów młodszych na boisku w Piecach. Nasi juniorzy pokonali rywali z Krzyżkowic aż 8:0.

 

Wielkie brawa chłopaki.

 

GKS Dąb II Gaszowice - LKS Adamowice 2:1

 

Bramki dla Gaszowic: Gnyp, Warnicki

  
Pomimo tego, iż przy stanie 1:1 drużyna Dębu grała w 10 ciu zdołała strzelić zwycięską bramkę i wygrać mecz 2:1.
 
Szacun Panowie !!!

 

GKS Dąb Gaszowice - Jedność Jejkowice 5:0 (3:0)

 

Bramki dla Gaszowic: Paweł Wieczorek 3', Kamil Sikora 29', Grzegorz Brózda 37', Przemysław Kośmider 48', Marcin Kaczmarczyk 76'

 

Mogło być dużo wyżej, ale cieszmy się z tego co jest. Na kilka minut przed końcem meczu przy stanie 5:0 boisko opuścił za 2 żółte kartki piłkarz Jedności Jejkowice Artur Mościcki.


Wielkie brawa Panowie !!!

 

GKS DĄB GASZOWICE: Ryszard Szkatuła - Grzegorz Brózda, Przemysław Kośmider, Mariusz Kraśniewski, Michał Mazur, Kamil Sikora (60. Marcin Kaczmarczyk), Krzysztof Sikora, Jakub Słaby (73. Jakub Gnyp), Bartosz Stawarski, Radosław Szpak (75. Łukasz Michalski), Paweł Wieczorek. 

LKS JEDNOŚĆ JEJKOWICE: Paweł Szulik - Kamil Boberski (79. Mateusz Markiefka), Wojciech Dudek, Daniel Gołofit (60. Dawid Lewandowski), Łukasz Kubica, Artur Mościcki, Dariusz Odon, Adam Paprotny, Grzegorz Piełka (70. Kamil Kapłanek), Maciej Węgrzyk, Krzysztof Wypchoł (83. Mateusz Paprotny)

Żółte kartki: Mazur - Gołofit, Dudek, Wypchoł, Mościcki (2), Odon, Boberski. 
Czerwona kartka: Artur Mościcki 81' (Jedność Jejkowice, za drugą żółtą)

Sponsorzy

MCJ Lorken - Tech Gmina Gaszowice