Oficjalna strona klubu Dąb Gaszowice

Remis z Podbeskidziem II 19-08-2017
 
GKS Dąb Gaszowice - Podbeskidzie II Bielsko- Biała 2:2 (1:2)
Bramki dla Gaszowic: T Reguła, Krzysztof Sikora - rzut karny
 
Kolejny bardzo ciekawy mecz rozegrał GKS Dąb Gaszowice przeciwko młodej, bardzo dobrze grającej drużynie z Bielska. Obie drużyny mogły ten mecz wygrać, ale remis na Piecach chyba znów jest sprawiedliwy.
 
Relacja:
Niestety GKS Dąb Gaszowice nie ustrzegł się błędów z pierwszego meczu i ponownie na początku sobotniej rywalizacji (bo już w 6 minucie) straciliśmy bramkę po strzale głową Szymona Królaka. Podobnie jak z Bełkiem, po stracie bramki Dąb ostro ruszył do przodu i po paru minutach sytuację wypracował sobie Grzegorz Brózda. Ostatecznie jednak bramkarz przyjezdnych nie dał się zaskoczyć. W 13 min oglądaliśmy bez wątpienia najładniejszą akcję meczu. Mariusz Reguła podaniem ze środka boiska uruchomił na lewej stronie Michała Mazura, ten pociągnął ostro do przodu, po czym zagrał do Sebastiana Szymury. Nasz młodzieżowiec przytomnie wypatrzył wychodzącego na czystą pozycję Tomka Regułę, a ten nie dał szans bramkarzowi przyjezdnych. Kilkanaście sekund później była szansa na 2:1 dla Dębu, ale na linii strzału Grzegorza Brózdy znalazł się Sebastian Szymura i niestety piłka trafiła w niego. Młoda drużyna z Bielska w której 8 zawodników zaliczyło już grę w 1 lidze, też nie dawała za wygraną i tworzyla bardzo ciekawe akcje. Bardzo groźna akcję gości na nasze szczęście, zażegnał pewnym wślizgiem Michał Szczurek. Jedynym sporym zgrzytem w pierwszej połowie było brutalne wejście Bartosza Jaroch (znanego z pierwszoligowych boisk) w nogi Michała Pieczki. Sędzia z Katowic niestety zdecydowanie oszczędził zawodnika Podbeskidzia, pokazując mu tylko żółtą kartkę, czym wywołał spore protesty na trybunach. Decyzja mało zrozumiała, bo takie chuligaństwo boiskowe powinno być surowo karane, tym bardziej że Jaroch kilka minut wcześniej, już po gwizdku, zaatakował łokciem Pawła Kulczyka. Końcówka pierwszej połowy należała do przyjezdnych, gdyż po błędzie w naszych szeregach defensywnych piłkarze z Bielska wyszli na prowadzenie. Pierwsze minuty drugiej połowy to bardzo dobra gra Podbeskidzia, która bardzo podobała się kibicom na Piecach. Po kilku minutach dominacji przyjezdnych, stopniowo gra się wyrównała i nasi piłkarze ruszyli z atakami na bramkę gości. W przeciągu 2 minut GKS Dąb Gaszowice wykonywał 2 rzuty wolne, ale zabrakło precyzji naszym zawodnikom. W końcu nasz prawy obrońca Wojtek Orzeł mocno ruszył do przodu i po dwójkowej akcji z Sebastianem Szymurą, obaj przedarli się z piłką w pole karne Podbeskidzia. Przy próbie dośrodkowania przez naszego piłkarza, ręką zagrał jeden z zawodników z Bielska i sędzia wskazał na 11 metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Krzysiek Sikora, tym samym wyrównując stan rywalizacji. Piłkarze Podbeskidzia grający bardzo fajną, zespołową piłkę przeprowadzili akcję która mogła dać im 3 pkt. Na nasze szczęście już pod bramką Mirka Kuczery, zabrakło zawodnikowi gości precyzji. Niestety od czasu do czasu młodym chłopakom z Bielska "gotowały się głowy" gdyż w 2 połowie ponownie jeden z piłkarzy przyjezdnych bardzo brutalnie wjechał w nogi, tym razem Michałowi Mazurowi. Gdy kibice byli już prawie pewni, że w tej sytuacji musi być czerwona kartka, sędzia ponownie wyjął tylko żółty kartonik. Ostatnie minuty meczu to dążenie obu drużyn do przechylenia szali na swoją korzyść. Ostatecznie ta sztuka żadnej ze stron już się nie udała i obie drużyny podzieliły się chyba sprawiedliwym remisem.

Sponsorzy

MCJ Lorken - Tech Gmina Gaszowice