Oficjalna strona klubu Dąb Gaszowice

 

Po derbowych emocjach w 5 kolejce, w następnej kolejce GKS Dąb Gaszowice rozegra swoje spotkanie na boisku w Rudach Wielkich. W niedzielne popołudnie w meczu z Bukiem,  Dąb będzie zamykał ligowa kolejkę. Gospodarze tego meczu Buk Rudy Wielkie, za wyjątkiem pierwszego meczu ( w którym to w końcówce, dali sobie strzelić 2 bramki, przegrywając mecz z Ciochowicami ) bardzo ambitnie grają, zbierając ligowe punkty. Prawdziwy charakter drużyna z Rud Wielkich pokazała w 5 kolejce na boisku w Łanach Wielkich, gdzie przegrywając już 3:1 zdołała wygrać ten mecz 4:3. Czeka nas więc niełatwy wyjazd na największe boisko w regionie, ale liczymy że nasi piłkarze i tę przeszkodę pokonają. Na niedzielny mecz do Rud Wielkich rozpoczynający się o 15 30, wszystkich kibiców Dębu serdecznie zapraszamy i prosimy o doping dla naszej drużyny.

 

 

W czwartek 15 września 2016 r. odbędzie się losowanie par półfinalistów Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz. Przypomnijmy że do półfinału wraz z GKSem Dębem Gaszowice weszły Unia Racibórz, Zameczek Czernica oraz Naprzód Zawada.
 
Czekamy na rywala w półfinale !!!

 

GKS Dąb Gaszowice - Zameczek Czernica 4:1 (0:0)

 

Bramki dla Gaszowic: Brózda - 3 bramki, Pawelec

 

Dobry mecz, dobra pogoda, 5 bramek,  ponad 500 kibiców na boisku w Piecach i wygrana gospodarzy. Do tego hattrick kapitana Dębu Grzegorza Brózdy w drugiej połowie.

 

Brawo GKS Dąb Gaszowice !!!

 

Spory ból głowy miał trener Marszolik przed niedzielnym derbowym starciem na szczycie okręgówki. Nie dosyć iż nie mógł skorzystać z bardzo dobrze ostatnio dysponowanego strzelecko Pawła Wieczorka, to jeszcze lider drużyny Grzegorz Brózda, zmagał się z kontuzją i jego występ od pierwszej minuty, do końca nie był pewny. Gdyby nie tak ważny mecz oraz nieobecność Pawła Wieczorka i kontuzja Marka Tomasa, być może kapitan Dębu ze względu na swój uraz, nie usiadłby nawet na ławce rezerwowych. Ryzyko jednak tym razem się opłaciło, bo Brózda jak na lidera przystało zagrał koncertowo, strzelając rywalom z Czernicy hattricka.

Pierwsza połowa to dosyć ostrożna gra obu zespołów,  przewaga była po stronie Dębu, ale nie była to przewaga jakoś bardzo wyraźna. Dobrą sytuacje miał Beniamin Pyszny, gdyż po jego strzale piłka uderzyła w słupek. Beniamin bliski był też asysty, gdyż jego dośrodkowanie o mało na bramkę nie zmienił Grzegorz Brózda, który uderzył piłkę głową, a ta przeleciała obok słupka. Także Przemek Kośmider próbował zaskoczyć bramkarza gości, ale niestety jego strzał był niecelny. W końcówce pierwszej połowy do głosu doszła Czernica i groźne strzały oddali Dudziński i Żbikowski. W drugiej połowie emocji było dużo, dużo więcej. Początek należał do Czernicy, gdyż przez pierwsze 15 min drugiej połowy, to oni dominowali na boisku. Przewaga Zameczku została udokumentowana bramką Pawła Sękowskiego w 54 min meczu. Co prawda chwile później mogło być już 1:1, ale bramkarz przyjezdnych był na posterunku i umiejętnie wybił piłkę, która po rykoszecie zmierzała do bramki Czernicy. Nie pierwszy już raz piłkarze Dębu około 60 min meczu zaczynają jednak "włączać kolejne biegi", tak było i tym razem. Najpierw kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Tomek Reguła, ale Radosław Kalisz nie dał się zaskoczyć interweniując w równie dobrym stylu. Ta dobra interwencją okupiona została jednak kontuzją bramkarza Zameczku, który co kilka minut przerywał grę. Bramkarz Czernicy uparcie jednak kontynuował pobyt na boisku. W 69 min meczu Grzegorz Brózda doprowadził do remisu, strzelając jednak dwa razy, gdyż pierwszy strzał bramkarz gości zdołał jeszcze odbić, ale przy dobitce był już bezradny. W tej fazie gry Zameczek już tylko kontratakował i jedna z takich kontr w wykonaniu Dudzińskiego była bardzo groźna. W powyższej sytuacji spóźniła się nasza defensywa, ale napastnik Zameczku nie strzelił jednak celnie i piłka przeszła obok słupka. W 82 min meczu kapitalnym uderzeniem popisał sie Grzegorz Brózda i Gaszowice objęły prowadzenie. 4 min później było już 3:1 dla Dębu. Jarek Pawelec, który dał bardzo dobrą zmianę, wykorzystał sprytne podanie z rzutu rożnego Tomka Reguły na krótki słupek i nie dał szans bramkarzowi gości. Bliski zdobycia pięknej bramki był też Patryk Porwoł, którego mocne uderzenie zmierzało pod poprzeczkę, niestety na drodze piłki znalazła się głową jednego z piłkarzy gości i 4 bramka dla gospodarzy nie padła. Patryk Porwoł niestety nie strzelił bramki, ale zaliczył asystę, gdyż po jego podaniu w 90 min meczu, Grzegorz Brózda ruszył na bramkę Czernicy i 3 już raz zaskoczył Radosława Kalisza, ustalając wynik meczu na 4:1. Dobrze prowadzący zawody ekstraklasowy sędzia Piotr Lasyk doliczył 8 min, ale do końca meczu wynik już się nie zmienił. Trzeba też dodać, iż z małymi wyjątkami mecz był czysty, gdyż piłkarze szanowali się nawzajem, brutalnie nie faulując. Sędzia pokazał więc tylko 1 żółtą kartkę. 

Bardzo cieszy wysoki wynik z mocnym przeciwnikiem, brawo Panowie !!!

 

 

W niedzielę 11 września 2016 r. o godz 16 00 na boisku w Piecach odbędą się trzecie gminne " derby" na poziomie ligi okręgowej. GKS Dąb Gaszowice podejmować będzie drużynę Zameczku Czernica. Trzeba przyznać, iż po spadku do A klasy Jedności Jejkowice, nie ma bardziej elektryzującego kibiców Dębu meczu, niż pojedynek z sąsiadami z Czernicy. Rywalizacja będzie w tym sezonie tym większa, iż już od wiosny zeszłego sezonu, drużyna naszych lokalnych rywali poważnie się wzmocniła. Przed nowym sezonem Zameczek jeszcze wzmocnił drużynę, gdyż do Czernicy dołączyli tacy piłkarze jak Dudziński, Reinhard czy Żbikowski, którzy grali jeszcze niedawno w 2 i 3 lidze. Po 4 kolejkach obecnego sezonu obie drużyny zajmuja 2 pierwsze miejsca z kompletem punktów. Wszystko wskazuje więc na to, iż lokalni rywale będą z sobą rywalizować nie tylko w derbowych meczach, ale także w walce o awans do IV ligi. Obie drużyny sugerując się wynikami, stawiają zdecydowanie na ofensywę, więc i na Piecach raczej bramek nie zabraknie. Mamy też nadzieję, iż sędziowanie tego meczu będzie na dużo wyższym poziomie niż na wiosnę w Czernicy, gdy to sędzia Balon zdecydował o końcowym wyniku. Na ten arcyciekawy mecz, kibiców specjalnie nie trzeba chyba zapraszać, gdyż na takie mecze przychodzą tłumy. 

 

1/4 Pucharu Polski Podokręgu Racibórz

LKS 1908 Nędza - GKS Dąb Gaszowice 2:5 (0:4)
Bramki dla Gaszowic: Wieczorek - 3, Gnyp, D Pyszny
 
Skład Gaszowic: Tlołka - D Słaby (46' K Słaby), Sachs, Jezierski (46' Sikora), Michalski - D Pyszny, Gnyp, Tomas (około 65' Kośmider), Porwoł, Szewczyk ('46 Pawelec) - Wieczorek
Pozostali na ławce: Niedziela, Reguła, B Pyszny. Tym razem poza kadrą: Brózda, Kraśniewski
 
Kapitalna gra Dębu w pierwszych 32 min i zaaplikowanie Nędzy w tej fazie meczu aż 4 bramek rozstrzygneło praktycznie mecz. Tak jak się można było spodziewać trener Marszolik oszczędził na niedzielne "derby" z Czernicą paru zawodników. Bardzo dobrze spisali się jednak piłkarze którzy dostali swoją szansę.
Gratulacje półfinału Panowie !!!

 

Ze względu na poważną kontuzję zakończył (przynajmniej na obecną chwilę) swoją przygodę z piłką nasz bramkarz Rysiek Szkatuła. 

Dzięki Rysiek za reprezentowanie GKSu Dębu Gaszowice na boisku. Życzymy Ci wszystkiego dobrego w życiu prywatnym i zawodowym.

 

 

W środę 07 września 2016 r. o godz 16 30 w ramach 1/4 Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz pierwsza drużyna GKSu Dębu Gaszowice rozegra swoje spotkanie w Nędzy z miejscowym LKS. Jak to w Pucharze już bywa, trener prawdopodobnie da odpocząć kilku zawodnikom mocno eksploatowanym w okręgówce, a zagrają piłkarze Dębu którzy miej grali w ostatnich meczach. Liczymy jednak na tak dobry mecz w wykonaniu naszych, jak to było w Krzyżanowicach. Na mecz do Nędzy wszystkich kibiców Dębu serdecznie zapraszamy.

 


Jedność Przyszowice - GKS Dąb Gaszowice 4:6 (1:2)

Bramki dla Gaszowic: B Pyszny, Jezierski, Kośmider, D Pyszny, Brózda, Wieczorek
 
Skład Gaszowic: Niedziela - Kraśniewski, Jezierski, Sikora, D Słaby - Kośmider ('63 D Pyszny), Reguła, K Słaby ('90 Michalski), Pawelec ('63 Szewczyk), B Pyszny - Brózda ('86 Wieczorek)
 
Na tym meczu trzeba było być. Dosyć spokojny mecz w pierwszej połowie kontrolowany przez Dąb, przerodził się w drugiej połowie w bokserską wymianę ciosów. Gaszowice przegrywały 3:2 potem 4:3 by ostatecznie znokautować przeciwnika 3 bramkami i wygrać 6:4
Szacun Panowie !!!

  

W sobotę 03 września o godz 16 00 pierwsza drużyna GKSu Dębu Gaszowice w ramach 4 kolejki katowickiej  2 grupy ligi okręgowej na boisku w Przyszowicach rozegra mecz z miejscową Jednością. Gospodarze tego meczu to spadkowicz z 4 ligi, który do ostatniej kolejki dzielnie walczył o utrzymanie. Niewiele też zabrakło by Przyszowice utrzymały się w 4 lidze. W bieżących rozgrywkach ligi okregowej nasz sobotni rywal bardzo dobrze się spisuje, gdyż zdołał zgromadzić już 7 pkt. Nie ma co ukrywać iż w sobotnie popołudnie piłkarzy Dębu czeka trudne zadanie, a stawką są 3 pkt które koniecznie trzeba zdobyć. Bardzo cieszy skuteczność naszej drużyny, gdyż w 4 ch meczach obecnego sezonu ( 3 w okręgówce i jeden z Pucharze ) piłkarze Dębu strzelili 21 bramek. Oby ta skuteczność została podtrzymana w Przyszowicach. Na mecz do Przyszowic zapraszamy wszystkich kibiców Dębu.

 

GKS Dąb Gaszowice - KS Naprzód Rydułtowy 6:2 (3:2)

Bramki dla Gaszowic: B Pyszny - 3 bramki, Brózda - 2 bramki, Wieczorek
 
Skład Dębu: Tlołka - Kraśniewski, Sachs, Jezierski,  D Słaby - B Pyszny (67' Michalski), Szewczyk (46' Pawelec), K Słaby (75' Gnyp), Reguła, Kośmider (67' Wieczorek) - Brózda
 
Dąb bardzo słabo zaczął mecz, popełnił błędy w obronie i już po kilku minutach przegrywał z Naprzodem 2:0. Ale po kilkunastu minutach Gaszowice zaczęły włączać kolejne biegi w tym meczu, 3 bramki do przerwy, 3 bramki po przerwie i skończyło się 6:2 dla naszej drużyny. Koncertowo na boisku w Piecach zagrał dziś młodzieżowiec Beniamin Pyszny autor 3 bramek, 2 bramki dołożył kapitan Dębu Grzegorz Brózda, a strzelanie zakończył Paweł Wieczorek.
 
Relacja
 
Derby jak to derby, bez emocji w takim spotkaniu ciężko się obyć. Emocji też nie zabrakło w sobotę na Piecach, gdyż po 3 min było już 2:0 dla Naprzodu. Przez kilka następnych minut ciężko było piłkarzom z Gaszowic pozbierać się po tych ciosach, a piłkarze z Rydułtów dalej byli niebezpieczni i grali jak w transie. Z biegiem jednak minut Dąb zaczął tworzyć okazje do zdobycia bramek. Pierwszą naprawdę dobrą sytuację miał Grzegorz Brózda, ale po jego mocnym strzale piłka w powietrzu przeszła tuż przy samym słupku.
Jeszcze lepszą okazję do zdobycia kontaktowej bramki miał Tomasz Reguła, po którego efektownym uderzeniu w poprzeczkę piłka spadła na ziemię, ale nie przeszła całym obwodem za linię bramkową. Także Dominik Słaby po swoim rajdzie lewą stroną boiska próbował strzelać na bramkę gości, ale w dosyć trudnej sytuacji nie uderzył dobrze w piłkę i strzał był niecelny. Dopiero w 39 minucie po akcji lewą stroną boiska Beniamin Pyszny pociągnał pod samą bramkę Rydułtów i zaskoczył bramkarza gości. Po drugiej stronie boiska Grzegorz Brzoska znalazl się sam na sam z Robertem Tlołką, ale tym razem nasz młodzieżowiec w bramce spisał się świetnie i nie dał się zaskoczyć doświadczonemu piłkarzowi Naprzodu. W 44 min znowu popis naszego młodzieżowca, gdyż Beniamin Pyszny zaskoczył drugi raz bramkarza Naprzodu, 2:2. W doliczonym już czasie pierwszej połowy Grzegorz Brózda precyzyjnym strzałem na bramkę przyjezdnych, wyprowadził Gaszowice na prowadzenie. Druga połowa to już wyraźna przewaga Dębu. Doskonale było widać, iż do czasu jak piłkarze Naprzodu mieli jeszcze siły, robili wszystko by przeciwstawić się sile ofensywnej Gaszowic. Z minuty na minutę było im jednak coraz trudniej. W 58 min po indywidualnej akcji kapitan Dębu Grzegorz Brózda kapitalnym uderzeniem podwyższył na 4:2. Mecz zrobił się bardziej otwarty i tym samym kolejne groźne akcje stwarzał sobie Dąb. Po paru minutach od bramki Grzegorza Brózdy, oko w oko z bramkarzem Naprzodu znalazł się ponownie Beniamin Pyszny i po profesorsku zaskoczył 3 już raz bramkarza gości, zbierając wielką owację braw od kibiców, 5:2. Kolejne ataki sunęły jednak na bramkę Rydułtów. Po jednej z takich akcji powinno być 6:2, gdyż Łukasz Michalski mijał już bramkarza by mieć pustą bramkę, niestety nasz piłkarz pośliznął się i nie udało mu się strzelić. W 74 min meczu po zespołowej akcji Pawelec - Brózda - Wieczorek  ten ostatni strzelił na 6:2. Parę minut później Jarosław Pawelec stanął przed szansą podwyższenia jeszcze zdobyczy bramkowej Gaszowic. Nasz napastnik nie strzelał jednak po ziemi na bramkę gości, tylko zdecydował się na lobowanie bramkarza. Piłka ostatecznie nie wpadła niestety do bramki Naprzodu. Tym samym wynik 6:2 pozostał już do ostatniego gwizdka.
 
Wielkie brawa Panowie !

Sponsorzy

MCJ Lorken - Tech Gmina Gaszowice