Oficjalna strona klubu Dąb Gaszowice

 

GKS Dąb Gaszowice - Czarni Pyskowice 0:1 (0:0)

Drugą z rzędu porażką zakończył się wczorajszy mecz na Piecach. Obie drużyny miały kilka sytuacji do strzelenia bramek, niestety to goście strzelili jedyną bramkę w meczu. W grze Dębu było zdecydowanie za dużo niedokładności, co wyraźnie przełożyło się na wynik. Goście po strzeleniu bramki grali mądrze i dowieźli 1:0 do końca meczu. Widać wyraźny spadek formy naszej drużyny w porównaniu do rundy jesiennej. Mamy jednak nadzieję, iż trener Marszolik wyeliminuje błędy i w kolejnych meczach wyniki będą już lepsze.

 

Już jutro 23 maja 2016 r. o godz 17 00 w ramach 21 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej na boisku w Piecach GKS Dąb Gaszowice podejmować będzie drużynę Czarnych Pyskowice. Jesteśmy przekonani, iż nasi zawodnicy bardzo będą chcieli zrehabilitować się na własnym boisku za ostatnią porażkę w Wilczej. Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców na sobotni mecz.

 

Wilki Wilcza - GKS Dąb Gaszowice 3:0 (0:0)

Porażką można powiedzieć na własne życzenie zakończył się ten bardzo wyrównany mecz naszej drużyny w Wilczej. Po 2 ch prezentach dla gospodarzy na 1:0 i 2:0 które wykorzystał najlepszy na boisku Gajewski, gospodarze dobrze skontrowali i Gajewski zaliczył asystę przy bramce na 3:0. Skuteczność zdecydowała, gdyż świetne okazje do zdobycia bramek nasi zawodnicy niewykorzystali. Licznie zebranych kibiców Dębu na boisku w Wilczej irytował też fakt, iż gdy w pierwszej połowie meczu padał deszcz, to dziwnym trafem problemy z przyczepnością na śliskiej murawie mieli głównie nasi zawodnicy, co zdecydowanie utrudniło im wykańczanie swoich akcji. O meczu trzeba jak najszybciej zapomnieć, gdyż dziś z Wilczej można było wywieść nawet więcej niż 1 pkt, a z kretesem przegraliśmy 3:0, choć było widać że chłopaki absolutnie nie są gorsi od rywali.

 

Już w sobotę 16 kwietnia 2016 r. o godz 16 00 w ramach 20 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej GKS Dąb Gaszowice zawita na boisko w Wilczej, gdzie podejmować będzie gospodarzy Wilki Wilcza. Będzie to dobra okazja zrewanżować się Wilkom, za pechową jesienną porażkę. Dąb jesienią na boisku w Piecach będąc równorzędną drużyną, nie wykorzystał swoich dobrych okazji do strzelenia bramek, a stracił w końcówce 2 bramki (ostatnia bramka dla Wilczej po kontrataku w doliczonym już czasie gry ). Kibice mogli wtedy na Piecach zobaczyć kawał dobrej piłki na poziomie 3 ligi. Na podobne dobre widowisko liczymy w Wilczej, mamy jednak nadzieję, iż tym razem to do nas uśmiechnie się szczęście. Kluczem do osiągnięcia dobrego wyniku na pewno będzie dobra gra w obronie, taka jaką Dąb zaprezentował w Łabędach. Mamy też nadzieję, iż nasze formacje ofensywne dobrze będą miały nastawione celowniki i Dąb strzeli bramki w Wilczej. Nie trzeba raczej pisać, iż musimy zagrać w końcu na 100 % swoich możliwości, by wynik na tak trudnym terenie był korzystny. Na taki mecz także specjalnie kibiców Dębu nie trzeba będzie zapraszać, gdyż liczna grupa naszych kibiców jeździ na wyjazdowe mecze i można mieć pewność, iż i tym razem będzie podobnie. Za wsparcie piłkarzy GKSu w sobotnim meczu, kibicom już dziś dziękujemy.

 

GKS Dąb Gaszowice - KS Naprzód Rydułtowy 4:3 (1:1)

 

Bramki dla Gaszowic: Brózda, Wieczorek, Kamil Sikora, Porwoł

 

To były prawdziwe derby. Może w trudnych warunkach wielkiej piłki na Piecach nie zobaczyliśmy, ale dramaturgia i emocje były na najwyższym poziomie. Dąb przegrywał już w drugiej połowie 3:1 by ostatecznie strzelić przyjezdnym 3 bramki i wygrać całe spotkanie 4:3. Do przerwy lepsze wrażenie sprawiali piłkarze z Rydułtów których akcję były składniejsze i częściej gościli pod bramką Dębu. Prowadzenie objął jednak Dąb po dobrym rozegraniu lewą stroną boiska Szpak - Mazur, ten ostatni zacentrował pod bramkę Naprzodu a tam dopełnił formalności Grzegorz Brózda. Dąb jednak długo nie cieszył się z prowadzenia bo parę minut później było już 1:1, a dośrodkowanie pod bramkę Dębu zamienił na bramkę strzałem głową były piłkarz Dębu Krzysztof Śleziak. W pierwszej połowie okazję do zdobycia bramki miał jeszcze raz Grzegorz Brozda, ale tym razem niestety nie zdołał pokonać bramkarza Naprzodu. Warto jeszcze wspomnieć o dobrym strzale na bramkę Kamila Sikory, bo chociaż precyzji nieco zabrakło, to niewątpliwie nasi piłkarze zbyt rzadko decydują się na uderzenia z dalszej odleglości. Druga połowa zaczęła się ponownie od dominacji gości, akcje Naprzodu były groźniejsze czego efektem były 2 strzelone bramki w odstępie kilku minut. Po tych bramkach kibice Dębu byli już kompletnie załamani. Całe szczęście iż zawodnicy z Gaszowic, którym do tego momentu prawie nic nie wychodziło, nie załamali się takim rozwojem wydarzeń na boisku. Sygnał do ataku dał najlepszy chyba w tym meczu w naszej drużynie kapitan Dębu Michał Mazur, który wjechał lewą stroną boiska pod samą bramkę gości i wyłożył jak na tacy piłkę Wieczorkowi, a Paweł dopełnił formalności. Nadzieja na korzystny wynik jeszcze się pojawiła, gdyż czasu do końca meczu było sporo. Dąb czynił próby zmiany wyniku i po dłuższym czasie udało się. Kamil Komoniewski wrzucil piłkę pod bramkę Naprzodu, a tam po paru odbiciach piłka spadła na głowę Kamila Sikory, który sprytnym strzałem zaskoczył bramkarza przyjezdnych. Zawodnicy Dębu zdominowali przyjezdnych i dążyli do strzelenia zwycięskiej bramki co w końcu się udało. Piłka w doliczonym już czasie została zagrana pod bramkę Naprzodu, a tam dobrze ustawiony Patryk Porwoł z najbliższej odległości skierował ją głową do siatki rywali. Tym samym Patryk Porwoł kolejny raz stał się katem Naprzodu, gdyż 2 sezony temu na stadionie w Rydułtowach strzelił jedyną zwycięską bramkę dla Dębu.

 

W sobotę 9 kwietnia 2016r o godz 16 00 GKS Dąb Gaszowice na boisku w Piecach w ramach 19 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej, rozegra derbowy mecz z Naprzodem Rydułtowy. Będzie to pierwszy z serii 3-ch derbowych meczy jakie czekają nas na wiosnę. Mamy też nadzieję iż po 3-ch wiosennych remisach, właśnie w meczu derbowym z Rydułtowami nasza drużyna w końcu się przełamie i wygra pierwszy mecz w tej rundzie. Na bardzo ciekawą konfrontację obu drużyn, wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy.

 

 

ŁTS Łabędy - GKS Dąb Gaszowice 0:0

 

W porównaniu do ostatniego meczu trener Marszolik mocno zmienił wyjściową jedenastkę. Do bramki wrócił Rysiek Szkatuła, pod nieobecność kontuzjowanego kapitana Dębu Michała Mazura na lewej obronie zagrał młodzieżowiec Kamil Komoniewski, a na prawa wrócił Mariusz Kraśniewski. Do podstawowego składu wrócili także Patryk Porwoł na lewa pomoc oraz Kuba Gnyp do środka pomocy. W ataku od 1 min zagrał w końcu dochodzący po kontuzji do zdrowia Grzegorz Brózda. Pierwsza połowa sobotniego meczu w Łabędach toczyła się pod dyktando gospodarzy. Przewaga gospodarzy była wyraźna, ale walka była głównie w środkowej części boiska. Dobre sytuacje bramkowe mieli jednak głównie gospodarze Guzy i Bałuszyński, ale na nasze szczęście precyzji zabrakło tym zawodnikom. Dąb starał się także zagrozić bramce Łabęd, ale czynił to rzadziej i nie miał w 1 połowie tak dobrych sytuacji jak gospodarze. Grzegorz Brózda robił w ataku co mógł, ale często dostając piłkę miał zaraz przy sobie 2 ch zawodników gospodarzy. Na bramkę Łabęd strzelał Łukasz Michalski lecz bramkarz nie miał kłopotów z obroną jego strzału. Od początku drugiej połowy meczu zaczął się jednak ostry szturm gospodarzy na bramkę Dębu. Dąb w tej fazie meczu głównie się bronił, a gospodarze ostro napierali. Bardzo dobrze w naszej obronie grali jednak środkowi obrońcy Bartosz Stawarski i Krzysztof Sikora oraz pewny w bramce Rysiek Szkatuła, którzy przy wsparciu reszty drużyny rozbijali kolejne ataki ŁTSu. Nasi piłkarze próbowali kontratakować i trzeba przyznać iż jedna z takich kontr powinna zakończyć się zdobyciem bramki dla naszego zespołu. Łukasz Michalski ostro ruszył do piłki, wygrał przebitkę z zawodnikiem gospodarzy i podaniem stworzył bardzo dobrą sytuację Grzegorzowi Broździe do zdobycia bramki. Grzegorz niestety nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy. Ostatnie 15 min meczu to gra bardziej otwarta, akcję przenosiły się z jednej bramki pod drugą. Przez cały mecz w drużynie gospodarzy bardzo groźny był Bałuszyński, dobrze jednak zatrzymywany przez naszych obrońców. Dąb w końcówce też próbował rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść i trzeba przyznać iż drugi raz był tego bardzo bliski. Z rzutu wolnego świetną piłkę w pole karne Łabęd posłał Radek Szpak wprost na głowę Pawła Wieczorka. Paweł dobrze uderzył i kibice Dębu piłkę już prawie widzieli w bramce, ale bramkarz gospodarzy w ostatniej chwili kapitalną interwencją wybił ją na rzut rożny. Dąb w końcówce próbował dalej stałych fragmentów gry. Radek Szpak wprowadzony w tym meczu po przerwie, czynił próby wjeżdżania lewą stroną w pole karne gospodarzy, czym męczył obronę Łabęd, a efektem był wywalczony rzut rożny. To były niestety ostatnie szanse na zdobycie bramki w tym meczu przez Dąb, lecz nasi piłkarze nie zdołali strzelić upragnionej bramki. Gospodarze także do końca meczu byli bardzo groźni pod naszą bramką, lecz nasz blok defensywny z pewnym Ryśkiem Szkatułą w bramce, spisywał się znakomicie i mecz zakończył się bezbramkowym wynikiem. Biorąc pod uwagę jednak sporą przewagę gospodarzy w drugiej połowie meczu, remis trzeba uznać bardziej za zyskanie 1 pkt  niż strate 2 pkt. Kibiców Dębu ucieszyło niewątpliwie iż całe  90 min rozegrał Kuba Gnyp ( i nieźle się zaprezentował ) gdyż Kubę kibice z Gaszowic bardzo cenią, a ostatnio głównie przesiadywał na ławce rezerwowych. Widać niestety iż kilku naszych piłkarzy nie jest jeszcze w optymalnej formie, ale bardzo liczymy że ta forma w najbliższych meczach przyjdzie.

 

W sobotę 02 kwietnia 2016 r. o godz 16 00 GKS Dąb Gaszowice w ramach 18 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej na boisku w Łabędach zmierzy się z mistrzem jesieni ŁTS Łabędy. Jak ważny to mecz dla obu ekip pisać raczej nie trzeba. Zapowiada się więc fantastyczny mecz, a na jego przebieg i dopingowanie Dębu kibiców serdecznie zapraszamy. Wierzymy iż po słabszym meczu z Orzepowicami, nasi zawodnicy pokażą swój prawdziwy potencjał w meczu z silną ekipą z Łabęd.

 

GKS Dąb Gaszowice - TKKF ZUCH Orzepowice 1:1 (0:1)

 

Bramka dla Dębu: Jezierski

 

Po bardzo słabym meczu, w sobotę na Piecach padł remis. Nie wiem czy nasza drużyna zagrała na 30 % swoich możliwości. Tydzień temu w Nędzy nasi piłkarze nawet grając w 10 ciu przeciwko 11 gospodarzom, prezentowali się o wiele lepiej niż w sobotę na Piecach. Wobec czerwonej kartki Ryśka Szkatuły w Nędzy oraz kłopotów zdrowotnych pozostałych naszych bramkarzy, miejsce między słupkami zajął nominalny stoper Bartek Stawarski i trzeba przyznać iż spisywał się w bramce całkiem dobrze. Niestety zdecydowanie gorzej grali nasi zawodnicy w polu. Dlatego też juz w pierwszej polowie po błędzie w defensywie tracimy bramkę. Nieco ożywienia wprowadził do naszej gry Grzegorz Brózda, który wszedł jeszcze przed przerwą za kontuzjowanego Łukasza Michalskiego i chyba przy pierwszym kontakcie z pilka znalazł się w kapitalnej sytuacji do zdobycia bramki. Kibice już piłkę widzieli w siatce, niestety Grzegorz przestrzelił. Wracający po kontuzji Grzegorz bardzo się starał w drugiej połowie coś zrobić w ofensywie, ale goście mocno cofnęli się na swoją połowę i ciężko było przedrzeć się pod ich bramkę. W naszej drużynie zdecydowanie brakowało w tym meczu zrozumienia. Akcje Dębu były szarpane i bardzo brakowało strzałów na bramkę, za wyjątkiem uderzenia Kamila Sikory który otrzymał brawa od kibiców za swoją decyzję. Całe szczęście że bardzo dobrze z rzutu wolnego zacentrował na bramkę gości Radek Szpak, a najlepszy chyba w tym meczu nasz zawodnik jakim był Szymon Jezierski, podkreślił swój dobry występ zdobyciem bramki głową. Dąb miał przewagę, akcję toczyły się głównie ma połowie Orzepowic, ale niewiele z tego wynikało, a trzeba przyznać iż goście w końcówce bardzo groźnie kontratakowali. Biorąc to wszystko pod uwagę remis niestety dosyć sprawiedliwy i za tydzień w Łabędach nasza drużyna musi już pokazać swój prawdziwy potencjał by zdobyć jakiś punkt.

 

Najserdeczniejsze życzenia zdrowych i radosnych Świąt Wielkiej Nocy dla zawodników, kadry trenerskiej, kibiców i sponsorów życzy Zarząd GKS Dąb Gaszowice.

Sponsorzy

MCJ Lorken - Tech Gmina Gaszowice