Oficjalna strona klubu Dąb Gaszowice

 

Fortuna Gliwice - GKS Dąb Gaszowice 2:4 (1:0) 
 
 
 
W ostatnim już meczu rundy jesiennej w Gliwicach, trener Marszolik mocno zmienił wyjściowa jedenastkę. Ze względu na 4 żółte kartki nie mogli zagrać : Mazur, Stawarski oraz Szpak. Ponadto na ławce rezerwowych usiedli Wieczorek, Kraśniewski oraz Niedziela. Pierwsza połowa meczu pokazała iż na boisku Fortuny Gliwice, każdy wynik jest możliwy. Rozmokła po deszczu, błotnista nawierzchnia boiska, nie nadawała się do technicznej gry w piłkę. Piłkarze wywracali się w błocie i gołym okiem bylo widać iż w grze jest wiele przypadkowości. Gdy po kilkunastu minutach gry zarysowała się nieznaczna przewaga Dębu, gospodarze przeprowadzili akcję, po której udało się im strzelić bramkę. Zaskoczeni takim obrotem sprawy piłkarze Gaszowic próbowali wyrównać, ale gra w pierwszej połowie meczu wyjątkowo nie układała się naszej drużynie. Godny odnotowania był jedynie strzał Dominika Trzetrzelewskiego z rzutu wolnego z okolic 25 metra od bramki gospodarzy. Dominik oddał dobry strzał, jednakże w środek bramki, gdzie dobrze ustawiony był bramkarz Fortuny i pewnie wyłapał piłkę. Kibice Dębu, (których liczna grupa pomimo dalszego wyjazdu przybyła na mecz do Gliwic) w przerwie meczu mocno już się martwili o końcowy wynik. W drugiej połowie jednak mecz radykalnie się zmienił. Gospodarze rozochoceni prowadzeniem oraz słabą grą Dębu w pierwszych 45 min, zaatakowali bramkę Gaszowic. Piłka po akcji Fortuny ostatecznie znalazła się w rękach Ryśka Szkatuły. Rysiek szybko wznowił grę, idealnie na dalsza odległość posyłając piłkę do Dominika Trzetrzelewskiego, ktory jako jedyny zawodnik Dębu znajdował się blisko pola karnego gospodarzy. Dominik przejął piłkę i chwile wyczekał, gdyż nadbiegał już Grzegorz Brózda w asyście dwóch obrońców Fortuny. Precyzyjne podanie Dominika dotarło do Grzegorza, który pomimo atakujacych go obrońców Fortuny, pewnie przyjął i po chwili uderzył piłkę, zaskakując bramkarza gospodarzy. Chwilę po wyrównaniu, bramkarz gości źle wybił piłkę i ta spadła w okolicach 25 metra od bramki tuż pod nogi Łukasza Michalskiego. Nasz piłkarz ani chwili się nie namyślał, tylko pociągnał do przodu parę metrów i kapitalnym uderzeniem wyprowadził Dąb na prowadzenie. Zaraz po drugiej bramce dla Gaszowic na boisko wszedł Paweł Wieczorek i po paru minutach po zespołowej akcji wlasnie Paweł dograł z lewej strony piłkę Łukaszowi Michalskiemu,  a ten z bliska wpakował ją do bramki Fortuny. Na czwartą bramkę też długo nie trzeba było czekać, gdyż po kilku następnych minutach Dąb podwyższył na 4:1. Gaszowice zaczeły grać coraz pewniej. Pewien wpływ na lepszą gre po przerwie mógł mieć fakt, iż nasi zawodnicy atakowali na połowie która znajdowala się w nieco lepszym stanie pod względem nawierzchni. Ta sytuacja pozwoliła udowodnić swoją wyższość techniczną piłkarzy Dębu. Dominik Trzetrzelewski i Grzegorz Brózda zaczęli mijać jak tyczki swoich rywali i bramkowe sytuację zaczęły się sypać  jak z rękawa. Niestety dwóch najdogodniejszych sytuacji nie udalo sie zamienic na bramki Grzegorzowi Broździe, pomimo tego iż te sytuacje Brózda sam sobie stworzył swoją niesamowitą techniką. Nadmierny optymizm po strzeleniu czterech bramek w 15 min i parę szans na kolejne, uśpiły nieco nasza drużynę. Zawodnicy Fortuny przeprowadzili lewą stroną boiska (prawa strona nie nadawała się do biegania) szybką kontrę. Pod bramką Dębu piłkarze gospodarzy umiejętnie wymienili piłkę i nieobstawiany zawodnik gospodarzy nie dał szans Ryśkowi Szkatule. Dąb próbował jeszcze podwyższyć wynik. Na bramkę gospodarzy strzelał wprowadzony po przerwie Patryk Porwoł oraz dwukrotnie Kuba Slaby. Ale albo zabrakło naszym nieco precyzji, albo bramkarz Fortuny wyłapał strzały naszych piłkarzy i wynik 4:2 dla Dębu pozostał już do końca.

 

Gratulacje dla całej drużyny dobrej drugiej połowy w Gliwicach i 34 pkt w jesiennej rundzie, co jest rekordowym osiągnięciem w historii występów Dębu w okręgówce.

 

Bramki dla Gaszowic: Ł Michalski 2, Brozda, Kosmo

 

 

 

 

 

Już w sobotę o godz 13 00 na boisku Fortuny Gliwice, GKS Dąb Gaszowice rozegra ostatnie spotkanie jesiennej rundy.

Gospodarze tego meczu, grająca jeszcze w zeszłym sezonie w 4 lidze Fortuna Gliwice w 14 kolejkach tego sezonu zdołała uzbierać tylko 3 pkt. Drużyna z Gliwic swoje punkty zdobyła jednak na terenie naszego najbardziej niewygodnego rywala, jakim jest bez wątpienia Jedność Jejkowice. Fortuna strzelając Jedności 2 bramki w doliczonym czasie meczu, dokonała tego czego w 5 meczach na szczeblu okręgówki nie udało się Dębowi, czyli pokonania Jejkowic. 

Mamy jednak nadzieję, iż po stracie 3 pkt z Borucinem nasza drużyna zrobi wszystko by z Gliwic przywieźć 3 pkt. Prosimy także kibiców Dębu o wsparcie w wyjazdowym meczu naszej drużyny.

 

 

Wygrany Finał Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz
 
GKS Dąb Gaszowice - Naprzód Czyżowice 3:0 (3:0)
 
Bramki: Brózda 2 bramki oraz bramka samobójcza
 
 
 

 

 

http://sport.nowiny.pl/113248-mnostwo-kontrowersji-w-meczu-gaszowic-z-borucinem-wideo.html

 

 

Zapraszamy wszystkich kibiców na Pierwszy Historyczny Finał Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz z udziałem GKSu Dębu Gaszowice. Wierzymy iż mecz finałowy rozegrany na boisku w Bukowie o godz 11 00 w dniu 11.11.2015 r okaże się dla klubu szczęśliwy.
 
 
 
 

 

GKS Dąb ll Gaszowice - LKS Grzegorzowice 1:0 (1:0)

 

Bramka dla Gaszowic: Mandrysz ( asysta Starzec)

 

GKS Dąb Gaszowice - Naprzód Borucin 1:2 (0:2)

 

Bramka dla Gaszowic: Trzetrzelewski

 

Pierwsza połowa sobotniego meczu to  bardzo  dobra gra przyjezdnych. Już od początku meczu piłkarze  Naprzodu próbowali zagrozic bramce Rafała Niedzieli. Goście  bardzo swobodnie operowali piłką co mogło sie podobać kibicom zebranym na boisku w Piecach. Jednak to Dąb Gaszowice przy stanie 0:0 stworzył sobie idealną sytuację do objęcia prowadzenia i ustawienia sobie meczu. Grzegorz Brózda uciekł obrońcom Borucina wychodząc na pozycję sam na sam z bramkarzem. Niestety nasz zawodnik nie uderzył na bramkę, lecz próbował minąć bramkarza, a ten wygarnał mu piłkę spod nóg. Co nie udało sie Gaszowicom udało sie Borucinowi, gdyż goście po kilku minutach przeprowadzili akcję po której w kuriozalny sposób stracilismy bramkę. Mecz ułozył sie bardzo dobrze dla gości, którzy mogli wyprowadzać bardzo groźne kontry. Po jednej z akcji Naprzodu lewą stroną boiska piłkę otrzymał Piotr Cerkowiak, wymanewrował w polu karnym Gaszowic obronców Dębu i precyzyjnym strzałem zaskoczył Rafałą Niedzielę, ustalajac wynik pierwszej połowy na 2:0 dla  gości. Trzeba też dodać iż w pierwszej połowie sędzia nie podyktował ewidentnego karnego dla Dębu, za zagranie ręką jednego z piłkarzy Borucina w swoim polu karnym, czym rozsierdził piłkarzy z Gaszowic. W przerwie meczu nawet jeden z kibiców Borucina przyznawał iż ręka była ewidentna. Druga połowa to już całkowicie inny mecz, Dąb przycisnął  bardzo mocno gości i już po dwóch minutach padła bramka dla Gaszowic. Wydawać sie mogło iż druga bramka dla Gaszowic to tylko kwestia czasu, ale  goście cofnęli się mocno całą praktycznie drużyną i wyprowadzali nieliczne kontry. Jedna z takich kontr mogła nawet zakończyć się strzeleniem trzeciej bramki dla Borucina, jednakże kapitalną interwencją popisał się tym razem Rafał Niedziela. Dąb próbował wszystkiego, swoje szanse mieli Stawarski Kośmider, Brózda, Kamil Sikora, Gnyp i Trzetrzelewski. W paru sytuacjach zawodnicy Dębu reklamowali faule lub zagrania ręką rywali w polu karnym Borucina, ale sędzia był niewzruszony. W ostatniej akcji meczu po strzale Rafała Niedzieli i dobitce Piotra Bergera, piłka uderzyła jeszcze w Kubę Gnypa nie wpadając niestety do bramki Borucina.

 

 

Przed nami już ostatni mecz na własnym boisku rundy jesiennej. W sobotę na Piece przyjeżdża beniaminek ligi okręgowej Naprzód Borucin. Przed sezonem nasz sobotni rywal był typowany jako "czarny koń" rozgrywek i trzeba przyznać iż z tej roli przez całą rundę świetnie się wywiązywał. Naprzód Borucin jako jedyny wygrał na boisku w Łabędach, pokonał także u siebie groźne drużyny jakimi są Pyskowice i Lubomia. Nasi sobotni rywale po 13 kolejkach zajmują wysokie 5 miejsce z dorobkiem 23 pkt. W ostatnich dwóch kolejkach drużyna z Borucina przegrała swoje mecze, ale te dwa mecze nie mogą nas zmylić, gdyż nasi rywale w swoich szeregach mają spory potencjał. Zapowiada się więc bardzo ciekawa konfrontacja na koniec rundy. Mamy jednak nadzieję, iż po ostatnim gwizdku sędziego to Dąb będzie mógł dopisać do swojego dorobku kolejne 3 pkt. Na sobotni pojedynek Dąb - Naprzód serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców na godz 13 00

 

LKS Lyski - GKS Dąb II Gaszowice 2:2 (0:2)

 

Bramki dla Gaszowic: Wiesiołek (asysta Porwoł), Warnicki (asysta Wrzałek)

 

Brawo Panowie, niestety 2 min zabrakło do tego by liderować w B klasie ! ! !

Jesteśmy już jednak na 2 miejscu z tą samą ilością punktów co lider z Zawady Książęcej.

 

Relacja wkrótce ! ! !

 

GKS Dąb Gaszowice - LKS Krzyżanowice 3:0 (1:0)

 

Bramki dla Gaszowic: Brózda, Stawarski, Szpak (rzut karny)

 

Brawo Panowie jesteśmy liderem !!!

 

 

 

 

Spora przewaga Dębu przez cały mecz, ale do przerwy tylko Grzegorz Brózda znalazł drogę do siatki gości. W pierwszej połowie jeszcze raz Brózda, a także Wieczorek, Stawarski i Szpak mogli zaskoczyć bramkarza Krzyżanowic. Po przerwie bramkę dołożył Stawarski, a kolejnych bardzo dobrych sytuacji nie wykorzystali Brózda ( bramkarz gości kapitalnie wyłapał lob Grzegorza) Michalski i Berger. Na 3:0 podwyższył i zarazem ustalił wynik meczu Radek Szpak, który parę sekund wcześniej został sfaulowany w polu karnym gości. Cieszyć może fakt, iż Dąb w całym meczu stwarza sobie mnóstwo sytuacji bramkowych, szkoda tylko że nieliczne z nich udaje się wykorzystać.

 

Sponsorzy

MCJ Lorken - Tech Gmina Gaszowice