Oficjalna strona klubu Dąb Gaszowice

 

Piłkarze Dębu sprawili dużo radości kibicom w ten weekend. W sobotę pierwsza drużyna wygrała ze Zrywem Radonia 5:0, w niedzielne południe  juniorzy młodsi ograli swoich przeciwników z Raszczyc 6:0, a kilka godzin później nasza druga drużyna rozbiła gości z  LKS Gamów aż 9:1

 

Wielkie brawa dla wszystkich naszych drużyn i ich trenerów.

 

Panowie czekamy na kolejne takie weekendy !!!

 

 

GKS Dąb II Gaszowice - LKS Gamów 9:1 (3:0)  

 

GKS DĄB II GASZOWICE - LKS GAMÓW 9:1 (3:0)

BRAMKI: Porwoł 23'', 55'', Adamczyk 77'', Sapek 53'', 79'', Michalski Łukasz 32'', 49'', Tomaszewski 36'', Mandrysz 47''

SKŁAD: Bierza - Starzec, Mielimonka, Sznajder, Korbel - Porwoł (Warnicki), Wrzałek (Michalski Daniel), Adamczyk, Sapek - Michalski Łukasz (Wiesiołek), Tomaszewski (Mandrysz)

Bardzo dobry mecz rozegrała nasza druga drużyna w minioną niedzielę. Na boisku w Łukowie podejmowaliśmy zajmujący ostatnie miejsce w tabeli LKS Gamów. Od początku było widać w meczu różnicę w zajmowanych miejscach w tabeli (Dąb II jest wiceliderem z kompletem zwycięstw). Początkowo akcje GKS były nieco szarpane i brakowało precyzji pod bramką gości, dlatego na pierwszą bramkę kibice czekali do 23 minuty. Wtedy ładnym podaniem Sznajder "uruchomił" na prawym skrzydle Porwoła, ten wbiegł z piłką w pole karne i mocnym strzałem wyprowadził Dąb na prowadzenie. 9 minut później w zamieszaniu w polu karnym przytomnie zachował się Łukasz Michalski i zdobył drugą bramkę, a już kilka minut później trafienie na 3:0 dołożył Tomaszewski. W pierwszej połowie goście stworzyli sobie 2-3 ciekawe akcje jednak obrona Dębu spisywała się dobrze w tej części gry.
Druga połowa to prawdziwy festiwal strzelecki, który już w 47 minucie rozpoczął wprowadzony w przerwie na boisko Mandrysz, dobijając strzał odbity przez bramkarza gości. 2 minuty później drugie trafienie w meczu zaliczył Michalski, po indywidualnej akcji. W 53 minucie zespołową akcję wykończył Sapek, a 2 minuty później indywidualną akcje przeprowadził Porwoł i zdobył także swojego drugiego gola w meczu. Późniejsze akcje Dębu były mniej precyzyjne, dlatego na trafienie numer 8 czekaliśmy ponad 20 minut. Wtedy sprytnym strzałem w polu karnym bramkę zdobył Adamczyk. Ostatniego gola Dąb zdobył w 79 minucie, a jego autorem ponownie był Sapek. W końcówce piłkarze Dębu nieco się rozluźnili, próbując zdobyć kolejną bramkę, co skończyło się bramką honorowa dla Gamowa po akcji z kontrataku.
Dąb zagrał dzisiaj bardzo dobre spotkanie i zasłużenie wysoko wygrał spotkanie! Gdyby w drugiej połowie piłkarze grali trochę bardziej zespołowo, to wynik mógł być jeszcze okazalszy. Dąb wciąż z kompletem zwycięstw jest na drugim miejscu i depcze po piętach liderowi z Lysek!

 

GKS Dąb Gaszowice - Zryw Radonia 5:0 (1:0)

 

Bramki dla Dębu: Brózda, Szpak oraz Kośmider 3 bramki

 

Bardzo okazałe zwycięstwo odniosła nasza pierwsza drużyna w meczu  z beniaminkiem tegorocznych rozgrywek ligi okręgowej Zrywem Radonia. Ale o tę wygraną, wcale nie było tak łatwo.

 W pierwszej połowie meczu, ciężko było naszej drużynie wypracować zdecydowaną przewagę na boisku. Piłkarze z Radonii dobrze ustawieni w defensywie, mający sporo sił, sprawiali sporo kłopotów naszym przednim formacjom. Kibice  Dębu liczyli jednak, że tak,  jak to miało miejsce w poprzednich meczach, nasi piłkarze zabiegają przeciwników na naszym boisku i bramki w końcu padną. Jak się poźniej okazało, kto tak myślał, nie pomylił się. Jak zwykle jednym z najbardziej aktywnych w szeregach naszej drużyny był Radosław Szpak. Radek swoimi rajdami męczył przeciwników na lewej stronie boiska, w czym pomagał mu podłączając się z obrony kapitan Dębu Michał Mazur. Goście także w pierwszej połowie próbowali zaskoczyć Rafała Niedzielę, ale ich groźne akcje albo wyjaśniała nasza defensywa albo ostatecznie Rafał Niedziela bronił ich strzały. Po kilku nieskutecznych próbach zdobycia bramki przez nasz zespoł, w końcu udało się. Wspomniany wcześniej Radek Szpak po otrzymaniu piłki pomknął ostro lewą stroną i wrzucił piłkę do środka boiska, gdzie dopadł do niej Grzegorz Brózda i płaskim strzałem wyprowadził Dąb na prowadzenie. Sędzia w pierwszej połowie popełnił duży błąd, gdyż nie odgwizdał ewidentnego faulu w polu karnym na Krzysztofie Sikorze i wynikiem 1:0 zakończyła się pierwsza połowa sobotniego meczu. Taki też wynik dosyć długo utrzymywał się po przerwie. Kluczowe jak się okazało, było wejście na boisko Przemka Kośmidera, gdyż sporo zmieniło w skuteczności naszego zespołu. Zaraz po wejściu na boisko Przemek Kośmider strzelił na 2:0 zamykając akcję Grzegorza Brózdy i worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Parę minut później, zespołową akcję którą rozpoczął Mariusz Kraśniewski a kontynuowali Kośmider, Porwoł i Brózda, zakończył po podaniu tego ostatniego Radek Szpak, podwyższając wynik na 3:0. Goście po tej akcji prosili już tylko o najniższy wymiar kary, ale Przemek Kośmider nie miał w sobotnie popołudnie litości. Nasz zawodnik najpierw podwyższył na 4:0 po dobrej akcji Piotra Bergera, by w ostatniej akcji meczu ustalić wynik na 5:0 dla Dębu, czym skompletował hat tricka w niecałe 30 min od wejścia na boisko. Można powiedzieć, że było to prawdziwe "Wejście smoka" naszego zawodnika. Gratulacje dla trenera i całej naszej drużyny.

Od poniedziałku rozpoczną się już przygotowania do arcyważnego, prestiżowego meczu w Jejkowicach.

 

 

 

 

 

 

 

 

W sobotę 19 września 2015 r  o godz 16 00 w ramach 7 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej GKS Dąb Gaszowice podejmować będzie beniaminka tegorocznych rozgrywek drużynę Zrywu Radonia. Nasi sobotni przeciwnicy w 6 dotychczasowych meczach tego sezonu nie zdobyli jeszcze punktów, ale trzeba też zauważyć że nie przegrali żadnego meczu wyżej niż 2 bramkami i łatwo punktów nie oddadzą. Nasi piłkarze bardzo jednak będą chcieli zainkasować 3 pkt, po pechowej porażce z Wilczą i słabszym meczu w Pyskowicach, gdzie zdobyli tylko 1 pkt. Liczymy więc na zwycięstwo naszej drużyny w starciu z beniaminkiem.

Zapraszamy w sobotę wszystkich kibiców na boisko w Piecach.

 

Dąb Gaszowice - Unia Racibórz 2:0 (0:0)
 
Dąb Gaszowice pokonał w 1/2 finału Pucharu Polski Podokręgu Racibórz 4 ligową Unię Racibórz. Tak jak to miało miejsce we wcześniejszych rundach trener Marszolik dał pograć zawodnikom którzy mniej minut grali w ostatnich meczach okręgówki. Tym razem do 18 tki meczowej nie zostali ujęci Kuba Gnyp (lekka kontuzja) oraz Szymon Jezierski, ale w sobotnim meczu z Radonią mają szanse wybiec znowu w podstawowym składzie. Mecz z Unią nie stał jednak na jakimś wysokim poziomie. Dosyć wyrównana pierwsza połowa w której obie drużyny zmarnowały swoje sytuacje podbramkowe. Druga połowa szczególnie po wprowadzeniu świeżych Brózdy, Mazura i Trzetrzelewskiego zdecydowanie już dla Gaszowic. Cieszy też bramka młodego Jankowskiego (wprowadzonego pod koniec meczu) gdyż młodemu zawodnikowi na pewno da więcej pewności siebie. W szeregach Unii Racibórz brakowało jedynie lidera lini obrony Pawła Woniakowskiego ale i tak bardzo młody zespół z Raciborza opierał się długo naszej drużynie. Gratulacje dla piłkarzy i trenera dotarcia do finału rozgrywek na szczeblu Podokręgu. Wszyscy w klubie oraz kibice liczą na dobry mecz finałowy i wygranie Pucharu.
 
DĄB: Ryszard Szkatuła - Mariusz Kraśniewski, Krzysztof Sikora, Bartosz Stawarski, Piotr Berger (73. Dawid Jankowski), Jakub Słaby, Patryk Porwoł (68. Dominik Trzetrzelewski), Łukasz Michalski, Przemysław Kośmider (73. Michał Mazur), Radosław Szpak, Paweł Wieczorek (56. Grzegorz Brózda). Ponadto: Rafał Niedziela, Rafał Mandrysz, Kamol Sikora. Trener: Zdzisław Marszolik.

UNIA: Marek Adamiec - Łukasz Ploch, Piotr Sromek, Jiri Barcal, Marek Prusicki, Bartosz Remień (76. Mateusz Wilusz), Mateusz Grzesik, Michał Adamczyk, Sebastian Kapinos, Rafał Chałupiński (70. Denis Sinica), Mateusz Sitnik. Ponadto: Łukasz Witt, Dominik Siedlaczek, Ignacy Bajsarowicz, Patryk Pundyk. Trener: Andrzej Marców.

 

Drużyna Orlików GKSu Dębu Gaszowice pokonała w derbowym meczu swoich kolegów z Czernicy aż 11:1

Brawo chłopaki !!!

 

W środę 16 września 2015 r o godz 16 00 w ramach 1/2 finału Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz GKS Dąb Gaszowice podejmować będzie na boisku w Piecach drużynę Unii Racibórz.


Zapraszamy wszystkich kibiców na mecz.

 

LKS 07 Markowice - GKS Dąb II Gaszowice 1:2 (0:1)

 

Bramki: Łukasz Michalski, Bartosz Stawarski

 

Skład: Dariusz Bierza - Daniel Korbel (46. Roman Wiesiołek), Przemysław Sznajder, Krzysztof Mielimonka, Dawid Starzec, Patryk Porwoł, Łukasz Michalski, Krzysztof Wrzałek (46. Daniel Michalski), Bartosz Stawarski (85. Stefan Jezusek), Dawid Wojaczek (76. Krzysztof Tomaszewski), Artur Sapek

 

Rezerwa: Łukasz Gwoźdź

 

W niedzielę nasza druga drużyna udała się na mecz wyjazdowy do Markowic. Nikt nie liczył na łatwą przeprawę, gdyż naszym piłkarzom zawsze na trudnym terenie w dzielnicy Raciborza szło jak po grudzie. Niedzielne spotkanie rozpoczęło się jednak bardzo dobrze dla GKS-u, bo już w 4 minucie po ładnej akcji dośrodkowanie Artura Sapka na bramkę zamienił Łukasz Michalski. Od tego momentu gra toczyła się głównie w środku pola, a obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych sytuacji do strzelenia bramki. Dąb od utraty gola uchronił Darek Bierza broniąc sytuację sam na sam z napastnikiem gospodarzy, a po chwili wspólnie z Krzysiem Mielimonka, obronili strzał tego samego napastnika z najbliższej odległości. Dla GKS-u dobrych sytuacji nie wykorzystali Sapek, Mielimonka, Michalski i Stawarski. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Po zmianie stron obraz gry się nie zmieniał. Walka odbywała się głównie w środku pola z kilkoma ciekawymi sytuacjami z obu stron. W poczynaniach Dębu brakowało precyzji i skuteczności. Wreszcie w 77 minucie przed polem karnym gospodarzy znalazł się Bartek Stawarski i pięknym uderzeniem w okienko zdobył drugiego gola dla Gaszowic. Dąb od tego momentu cofnął się starając się kontratakować. Gdy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, błąd w obronie GKS-u na bramkę w 88 minucie zamienił zawodnik Markowic. Jak się później okazało, był to gol honorowy, bo piłkarze Dębu nie oddali zwycięstwa do końcowego gwizdka. Bardzo wyrównany i ciekawy dla oka mecz z dużą ilością sytuacji okazał się trzecim kolejnym zwycięstwem naszej drużyny w sezonie. Po 4 kolejkach, z kompletem punktów drużyna trenera Zdrzałka zajmuje II miejsce w tabeli B klasy ustępując drużynie Lysek, która rozegrała jednak jedno spotkanie więcej.

 

Czarni Pyskowice - GKS Dąb Gaszowice 0:0

 

GKS Dąb Gaszowice bezbramkowo zremisował wyjazdowe spotkanie w Pyskowicach z Czarnymi. W pierwszej połowie meczu po około 15 min początkowego wzajemnego badania się drużyn, zaznaczyła się wyraźna przewaga Dębu. Nasz zespół konstruował akcje, jednakże brakowało zdecydowanie dobrego wykończenia. Do końca pierwszej połowy Dąb Gaszowice prowadził grę, a gospodarze w tej części meczu ograniczali sie jedynie do pojedynczych wypadów pod bramkę Rafała Niedzieli. Niestety optyczną przewagę w pierwszej polowie nasi zawodnicy nie zaznaczyli bramką. W drugiej połowie mecz się wyrównał, a sytuacje bramkowe były po jednej i drugiej stronie. Trzeba przyznać że Czarni zdecydowanie bardziej niż w pierwszej połowie zagrażali naszej bramce. W sobotnie popołudnie czegoś jednak naszej drużynie brakowało, bo nie była to tak dobra i płynna gra jak w pierwszych pięciu meczach tego sezonu. Najlepsza akcja naszego zespołu to rajd lewą stroną Radka Szpaka przez około pół boiska i centra na głowę zamykającego całą akcję Grzegorza Brózdy. Po uderzeniu Grzegorza wszyscy chyba na boisku w Pyskowicach widzieli już piłkę w siatce, ale ostatecznie piłka przeszła obok słupka bramki gospodarzy. Dosyć kontrowersyjną decyzję podjął też sędzia na kilka minut przed końcem meczu, gdyż szarżujący w polu karnym Pyskowic Grzegorz Brózda reklamował iż został sfaulowany padając na murawę, lecz sędzia kazał grać dalej. Jeszcze w samej końcówce Przemysław Kośmider po strzale głową, mógł zapewnić Gaszowicom 3 pkt lecz piłka wyraźnie przeszła obok słupka i mecz  zakończył się bezbramkowym wynikiem. Był to niestety najsłabszy mecz w wykonaniu Dębu w tym sezonie, ponadto drużyna Czarnych pokazała tez w 2 połowie iż wzmocniona przed sezonem zawodnikami z 4 ligowych boisk nie przypadkowo znajdowała się przed tą kolejką wysoko w tabeli. Naszej drużynie brakowało w tym meczu na pewno precyzji podań, skuteczności i trochę też szczęścia. Wszyscy mamy jednak nadzieję że już w środowym pucharowym meczu z Unią Racibórz będzie zdecydowanie lepiej.

 

  

Pierwszy zespół Dębu Gaszowice bardzo szybko będzie chciał się zrehabilitować za pechową porażkę z Wilkami Wilcza. Okazja do rehabilitacji (i ponowne wkroczenie na ścieżkę zwycięstw)  będzie już w sobotę w wyjazdowym meczu z Czarnymi Pyskowice, rozgrywanym od godz 16 00.  Wzmocniona przed sezonem (oraz wzmacniana do końca okna transferowego) drużyna Czarnych, bardzo dobrze zaczęła ten sezon, gdyż w 4 pierwszych kolejkach nasi sobotni przeciwnicy uzbierali aż 10 pkt. Drużyna Czarnych nieoczekiwanie wysoko przegrala natomiast w 5 kolejce na boisku Rafako Raciborz, bo aż 5:2. Wyjazdowe mecze do łatwych na pewno nie należą, ale dla GKS Dąb Gaszowice liczą się tylko 3 pkt w Pyskowicach i o pełną pulę Dąb Gaszowice na pewno będzie grał. 

Sponsorzy

MCJ Lorken - Tech Gmina Gaszowice