Oficjalna strona klubu Dąb Gaszowice

  

   W dniu 05 września 2015 r  na boisku GKS Dąb Gaszowice w Piecach odbyły się Powiatowe Zawody Strażackie. W rywalizacji brały udział OSP z całego powiatu rybnickiego. Honorowy patronat nad zawodami objął poseł Marek Krząkała - fundator nagrody dla najmłodszego uczestnika zawodów. W kategorii mężczyzn (gdzie rywalizowało aż 7 zastępów) najlepsi okazali się strażacy z OSP Żytna. W kategorii kobiet ( gdzie rywalizowało 5 zastępów ) wygrała OSP Pstrążna.

W grupach młodzieżowych wygrali: OSP Palowice - chłopcy oraz OSP Lyski - dziewczęta.

 

 
 
GKS Dąb II Gaszowice - LKS Zgoda Zawada Książęca 1:0 (0:0)
Bramka: Sapek
Skład GKS II: Bierza, Starzec, Mielimonka, Sznajder, Korbel - Warnicki (Gwoźdź Ł), Adamczyk (Michalski D), Wrzałek (Wiesiołek), Sapek - Wojaczek (Tomaszewski), Mandrysz

Bardzo dobrze zaprezentowała się w niedzielę nasza druga drużyna w meczu klasy B. Na boisko w Łukowie Śląskim przybył wymagający rywal - Zgoda Zawada Książęca - który w ubiegłym sezonie dopiero w barażu przegrał awans do klasy A. Nasi zawodnicy nie przestraszyli się jednak i od początku grali uważnie i z pełnym zaangażowaniem. Pierwsza połowa przebiegała w trudnych warunkach przy silnym wietrze, co przeszkadzało często naszym zawodnikom w wyprowadzaniu piłek, bo podmuchy wiatru wprost zatrzymywały piłkę w powietrzu. Gra w środku pola była wyrównana, z lekka przewagą gości w posiadaniu piłki. Jednak groźniejsze sytuacje przeprowadzili w tej części meczu zawodnicy Dębu. Bliscy strzelenia bramki byli: Sapek, Warnicki i Wojaczek. Zawada odpowiedziała jednym groźnym strzałem, znanego z występów w ekstraklasie Jacka Trzeciaka, który dobrze obronił nasz bramkarz. W drugiej połowie ponownie gra toczyła się w środku pola, jednak znowu groźniejsi byli zawodnicy Dębu. Dobre sytuacje ponownie mieli Warnicki i Sapek, jednak brakowało precyzji. Gra Gaszowic była coraz lepsza, a mnóstwo ożywienia wniósł wprowadzony w przerwie Daniel Michalski. Zawada próbowała się odgryzać, jednak nie stworzyła sobie klarownych sytuacji w tej części meczu. Wreszcie koło 70 minuty piłkarze Dębu dopięli swego. Artur Sapek podał przed polem karnym do Kamila Warnickiego, ten odegrał mu piłkę powrotną i Artur pięknym technicznym uderzeniem zdobył długo wyczekiwaną bramkę dla Dębu. W pełni zasłużonego lecz skromnego prowadzenia nasi zawodnicy nie oddali już do końca spotkania. Goście przycisnęli w końcówce lecz z ich akcje dobrze przerywali gospodarze. To właśnie Dąb mógł podwyższyć wynik w samej końcówce, kiedy dwie wyśmienite okazje mieli Mandrysz i Gwoźdź. Gratulacje dla trenera Zdrzałka i wszystkich piłkarzy drugiego zwycięstwa w sezonie, które było w pełni zasłużone. 

 

Dąb Gaszowice - Wilki Wilcza 1:3 (1:1)

Bramka dla Gaszowic : Szpak

 

Bardzo dobry mecz obejrzeli kibice którzy licznie zgromadzili się na boisku w Piecach. Mecz kapitalnie zaczął się dla Dębu. Po akcji naszej drużyny pięknym uderzeniem popisal sie Radek Szpak i szybko objęliśmy prowadzenie. Mocna ekipa z Wilczej odpowiedziała jednak po kilku minutach bramką po pięknej akcji, a strzelcem były ekstraklasowy wyjadacz Piotr Gierczak. Obie ekipy tworzyły ciekawe akcje i postronni kibice mówili że poziom to raczej 3 ligowy niż okręgówka. W ekipie gości pierwsze skrzypce grał Dawid Gajewski który strzelił w 2 połowie drugą bramkę dla gości. Wcześniej okazje bramkowe nie wykorzystali piłkarze Dębu, Radek Szpak oraz Paweł Wieczorek. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na drużynie Dębu i wspomniany Dawid Gajewski wyprowadził gości na prowadzenie. Dąb do końca dążył do odrobienia strat i gdy sędzia doliczył 4 min trener gości jak i niektórzy kibice z Wilczej ostro protestowali bojąć się o wynik. Goście jednak skorzystali na doliczonym przez sędziego  czasie, gdyż wyprowadzili kontrę, a na mokrej murawie obrońca Dębu poślizną się i na bramkę Dębu ruszyło 2 ch piłkarzy gości, którzy przy jednym tylko obrońcy Dębu, perfekcyjnie wykorzystali sytuację. Bardzo wyrównany pojedynek obu drużyn, który powinien zakończyć się podziałem punktów, wygrali jednak skuteczniejsi w końcówce goście. Naszej drużynie nie zostaje nic innego, jak wygrać na wiosnę w Wilczej, gdyż na pewno ich na to stać.

 

 

 

W niedzielę o godz 16 00 GKS Dąb Gaszowice w ramach 5 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej podejmować będzie drużynę LKS Wilki Wilcza. W opiniach przed sezonowych nasz niedzielny rywal to główny faworyt sezonu 2015/2016 w naszej grupie ligi okręgowej. LKS Wilki Wilcza w okresie przygotowawczym pokonał w sparingowym meczu nawet 3 ligowca na wyjeździe i zaimponował w 2 kolejce tego sezonu, pokonując u siebie Silesię Lubomia az 9:0. Doceniamy klasę naszych niedzielnych rywali, jednak GKS Dąb Gaszowice nie zamierza przerywać swojej dobrej passy, która ciągnie się od 27 kolejki poprzedniego sezonu. Nasza drużyna w ostatnich 17 meczach tylko raz zremisowała, wygrywając 16. Nawet gdyby odjąć z tego 7 wygranych sparingów w okresie przygotowawczym, to i tak w 10 ostatnich oficjalnych meczach Dąb tylko raz zremisował, wygrywając pozostałe 9 meczy. Biorąc pod uwagę jeszcze fakt, iż obie drużyny znajdują się aktualnie na dwóch pierwszych miejscach w tabeli, konfrontacja tych drużyn zapowiada się jako mecz jesieni na Piecach. Zapraszamy więc wszystkich kibiców na niedzielny, pasjonująco zapowiadający się mecz, by wesprzeć dopingiem naszą drużynę.

 

Silesia Lubomia - Dąb Gaszowice 0:3 (0:0)

Bramki dla Gaszowic: Kośmider, Słaby, Trzetrzelewski
 
Pomimo iż trener Marszolik oszczędzał (przed meczem z Wilczą) na ławce rezerwowych takich zawodników jak Mazur, Szpak, Trzetrzelewski, Kraśniewski, Wieczorek, Stawarski oraz Kamil Sikora ( i czterech z nich wpuścił stopniowo po 65 min meczu), to pozostali nasi piłkarze pokazali że mecz potrafią także wygrać, na terenie broniącej Pucharu Silesii Lubomia.
Skład Gaszowic: Niedziela - Berger (Mazur), Krzysztof Sikora, Jezierski, Słaby (Kraśniewski) - Mandrysz (Szpak), Porwoł, Jankowski, Gnyp (Trzetrzelewski), Kośmider - Brózda
Pozostali rezerwowi: Stawarski, Kamil Sikora, Wieczorek
Nieobecni: Michalski, Szkatuła
Wielkie brawa dla całej drużyny.

 

W środę o godzinie 17 00 Dąb Gaszowice w ramach 1/4 finału Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu rozegra spotkanie na boisku w Lubomii z tamtejszą Silesią. Wszystkich kibiców Dębu zapraszamy do Lubomii by wesprzeć dopingiem naszą drużynę. Liczymy na 13 tą z rzędu wygraną Dębu ( licząc oczywiście też mecze sparingowe )

 

Naprzód Rydułtowy -  GKS Dąb Gaszowice 0:6 (0:2)

Bramki dla Dębu: Wieczorek 2 bramki, Szpak - 3 bramki, Brózda

 

Skład Dębu: Niedziela - Słaby, Stawarski, Jezierski, Mazur - Szpak, Kamil Sikora, Jankowski (70 Berger), Trzetrzelewski ( 75 Porwoł) Brózda ( 75 Mandrysz) - Wieczorek ( 70 Kośmider)

 

Rezerwowi którzy nie grali: Kraśniewski, Gnyp, Szkatuła

 

Tym razem w barwach Dębu nie grało czterech podstawowych w ostatnich spotkaniach zawodników Kraśniewski, Gnyp, Szkatuła i przebywający na urlopie Michalski.

Trener Marszolik wystawił  w tym meczu nieco zmieniony skład, gdyż chcial dać pograć kilku zawodnikom ktorzy mniej minut grali w ostatnich meczach. Od samego początku mecz toczył sie głównie na połowie Naprzodu. Piłkarze Dębu Gaszowice dlugimi chwilami zamykali jak w hokejowym zamku gospodarzy z Rydułtów, a Ci próbowali się odgryzać kontratakami, szybko jednak przerywanami przez blok defensywny z Gaszowic. Trzeba przyznać że ustawiona za podwójną gardą w obronie drużyna gospodarzy, przez około 30 min skutecznie (chwilami już dosyć rozpaczliwie) się broniła. W miarę upływu czasu Dąb nieco wciągnął gospodarzy do środka boiska i zrobiło się więcej miejsca. Na taki obrót sprawy tylko czekał Grzegorz Brózda, który po otrzymaniu jednego z podań ruszył ostro do przodu mijając zawodników gości. Grzegorz podholował piłkę pod bramkę Naprzodu, po czym dokładnie ją  podał do dobrze ustawionego Pawła Wieczorka, a ten dopełnił formalności. Po paru minutach było już 2:0. W okolicach pola karnego gospodarzy piłkę otrzymał Dominik Trzetrzelewski zakręcił obrońcami Naprzodu, po czym w swoim stylu idealnie podał piłkę do jak zwykle dobrze ustawionego Pawła Wieczorka, a ten świetnie uderzył i podwyższył na 2:0. Taki też wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy meczu. W drugich 45 min scenariusz się nie zmienił, Dąb dalej ostro atakował bramkę gospodarzy. Świetną partię rozgrywał Grzegorz Brózda, który po akcji  prawą stroną boiska przedostał się pod bramkę Naprzodu i tam idealnie wyłożył ją, a nadbiegający z lewej strony boiska Radek Szpak precyzyjnym strzałem dopełnił formalności. Kolejna bramka to też dzieło Radka Szpaka który po otrzymaniu piłki od Piotra Bergera popędził z nią lewą flanką, ograł obrońcę gospodarzy schodząc nieco do środka i mocnym strzałem podwyższył na 4:0. Bramek moglo być więcej lecz niestety po jednej bardzo dobrej sytuacji nie wykorzystali Paweł Wieczorek i Grzegorz Brózda. Trener Marszolik w drugiej połowie wprowadził nowych zawodników i tak najpierw za Wieczorka i Jankowskiego weszli Kośmider oraz Berger, a po kilku następnych minutach za Brózdy i Trzetrzelewskiego weszli Porwoł i Mandrysz. Przemek Kośmider po wejściu na plac gry zaczął wrzucać bardzo dobre piłki z prawej strony boiska. Jedną z takich piłek otrzymał Grzegorz Brózda i nie namyślając się długo uderzył tak ze po chwili piłka zatrzepotała w siatce bramki Naprzodu. Grzegorz tym samym do dwóch swoich asyst, dołożył także bramkę w tym meczu. Kolejną bardzo dobrą piłkę (może trochę odchodzącą) Przemek Kośmider dograł na głowę Patryka Porwoła, ktory znalazł sie przed samą bramką gospodarzy, Niestety nasz  zawodnik nieczysto uderzył piłkę głową i 6 bramka po tej sytuacji nie padła. Kolejną wyśmienitą sytuacje do podwyższenia wyniku Patryk Porwoł miał kilka minut później, tym razem nie trafił jednak dobrze w potkręconą piłkę dośrodkowaną przez Michała Mazura z lewej strony boiska. Tym samym strzelec zwycięskiej bramki na stadionie w Rydułtowach 2 lata temu, niestety tym razem nie wpisał się na listę strzelców. Co jednak 2 razy nie udało się Patrykowi, zrobił kilka minut później Radosław Szpak kompletując klasycznego hatt tricka.  Radek tym razem biegnąc środkiem boiska otrzymał podanie z prawej strony, pociągnął jeszcze kilka metrów i mocnym strzałem ustalił wynik meczu na 6:0 dla Gaszowic. Piłkarze Naprzodu w całym meczu mieli ze 3 lub 4 sytuacje które mogły zagrozić bramce Dębu, lecz nie mieli ani jednej stu procentowej okazji. Gospodarze tego meczu nie odnieśli w niedzielę sukcesu sportowego, ale napewno odnieśli sukces komercyjny, bo frekwencja na stadionie w Rydułtowach była chyba najwyższa od 2 lat, czyli od ostatniego derbowego meczu tych drużyn.    

 

 

Dużymi krokami zbliża się derbowe spotkanie pomiędzy Naprzodem Rydułtowy a GKS Dąb Gaszowice. Już w niedzielę o godz 11 00 na stadionie w Rydułtowach w ramach 4 kolejki ligi okręgowej zmierzą się obie 11 tki. Nie ma jakichkolwiek wątpliwości iż Dąb Gaszowice jedzie do Rydułtów po 3 pkt, ale czy ta sztuka naszej drużynie się uda, będziemy wiedzieć w niedzielę po ostatnim gwizdku sędziego. Ostatnie 2 mecze w Rydułtowach to 2 zwycięstwa Dębu. W sezonie 2012/2013 po kapitalnym meczu Dąb pokonał gospodarzy 5:3. Rok później ponownie wygraliśmy w Rydułtowach (niestety po nieciekawym dla oka meczu) 1:0, a strzelcem zwycięskiej bramki okazał się Patryk Porwoł. Liczymy na dobre widowisko w niedzielę i wygraną naszej drużyny.

 
Dąb II Gaszowice - Pawłów 2:1
Bramki dla Dębu: Adamczyk, Zdrzałek
 
Drugi zespół Dębu Gaszowice na boisku w Łukowie Śl pokonał w pierwszym meczu B klasy sezonu 2015/16 gości z LKS Pawłów 2:1. Wynik meczu mógł być zdecydowanie wyższy, gdyż okazji do strzelenia bramek było sporo, zawiodła niestety skuteczność. Drugą drużynę wsparli dwaj piłkarze naszej pierwszej drużyny Patryk Porwoł oraz Rafał Mandrysz, którzy zagrali dobre zawody na boisku w Łukowie Śl. Bramkę dla Dębu na 1:0 strzelił Dawid Adamczyk, a zwycieską bramkę na 2:1 zdobył grający trener naszego zespołu Serie B - Zbigniew Zdrzałek. Trener Zdrzałek wszedł na kilka ostatnich minut i po dobrym podaniu Rafała Mandrysza, ustalił wynik meczu. Wielkie brawa dla naszego drugiego zespołu za zainkasowanie cennych trzech punktów na inaugurację sezonu.
 
 
Skład: Bierza - Starzec, Mielimonka, Sznajder, Korbel - Porwoł, Adamczyk (Zdrzałek), Michalski Daniel (Tomaszewski), Sapek - Warnicki, Mandrysz

 

 
 GKS Dąb Gaszowice - ŁTS Łabędy 3:1 (0:1)
Bramki dla Gaszowic: Brózda, Wieczorek, Szpak - rzut karny
Pełnym sukcesem dla GKS Dąb Gaszowice zakończyła sie wczorajsza konfrontacja z ŁTS Łabędy w ramach 3 kolejki katowickiej 3 grupy ligi okręgowej. Nasza drużyna od samego początku ruszyła do szturmu na bramkę przeciwników, ale niestety tradycją jest już fakt, iż pomimo przewagi pierwsi tracimy bramkę. Jedyny chyba poważny błąd obrony w tym meczu i zawodnik gości wjechał z piłką pod naszą bramkę, kończąc całą akcję precyzyjnym strzałem w długi róg bramki, czym zaskoczył Ryśka Sztakułę. Goście praktycznie od razu po strzeleniu bramki nabrali pewności siebie i mecz się wyrównał. Kibice zgromadzeni na boisku w Piecach, mogli zobaczyc ŁTS Łabędy jako dobrze zorganizowaną drużynę, ciekawie operującą piłką, którą nasza drużyna pomimo okazji w pierwszych 45 min, nie zdołała zaskoczyć. Podobnie jednak jak w meczu z Nędza w drugich 45 min Dąb Gaszowice włącza 5 bieg.
Początek drugiej połowy to jednak jeszcze kolejne niewykorzystane okazje naszego zespołu, ale po wejściu na boisku Grzegorza Brózdy i Dominika Trzetrzelewskiego goście musieli już skapitulować. Paweł Wieczorek dostał mocne podanie na prawą strone boiska i chodź wydawało sie iż nie da rady jej uratować, dopadł do niej przed linia końcową. Nasz zawodnik zacentrował wzdłuż bramki, gdzie dobrze ustawiony Grzegorz Brózda perfekcyjnym uderzeniem z pierwszej piłki strzelił pomiędzy obrońcą i bramkarzem Łabęd, wyrównując stan meczu na 1:1. Po kolejnych kilku minutach meczu, kapitan Dębu Michał Mazur posłał z lewej strony boiska piłkę pod samą bramkę gości, gdzie Łukasz Michalski zgrał ją do Pawła Wieczorka, a ten podwyższył na 2:1. Dąb dalej nie zwalniał tępa i po następnych kilku minutach było juz 3:1, gdyż pewnym wykonawcą rzutu karnego (po faulu w polu karnym na Bartku Stawarskim) okazał się Radek Szpak. Bramek dla Dębu mogło być jeszcze więcej, gdyż były kolejne sytuacje, ale brakowało trochę precyzji w podaniach i strzałach na bramkę. Dobrze grający goście w pierwszej połowie, w drugiej zostali zdominowani przez naszych piłkarzy, a ich akcje w ofensywie skutecznie niwelowała nasza defensywa. Na wyróżnienie zasługuje napewno nasz młodzieżowiec Mariusz Kraśniewski, który mniej widoczny w pierwszej połowie, w drugiej rozgrywał genialne zawody. Gratulujemy całej drużynie i trenerowi Marszolikowi wygranego meczu.
Skład Dębu:
Szkatuła - Kraśniewski, Stawarski, Jezierski, Mazur - Michalski (Porwoł), Gnyp (Trzetrzelewski), Kamil Sikora, Szpak , Kośmider (Brózda) - Wieczorek (Słaby)

Pozostali zawodnicy w rezerwie: Niedziela, Berger, Jankowski 

Sponsorzy

MCJ Lorken - Tech Gmina Gaszowice